Odsłony: 136

0 0 votes
Article Rating
Zlecenie

Zlecenie.

Przygoda, jaka mnie spotkała miała miejsce na peryferiach miasta Poznania. Pracowałem wtedy na własny rachunek oferując klientom usługi hydrauliczne. Pewnego wieczoru otrzymałem zlecenie na udrożnienie syfonu pod zlewozmywakiem u pewnej Pani. Pracę tę miałem wykonać następnego dnia po południu. Pojechałem pod skazany adres i zadzwoniłem do drzwi. Otwarła mi dojrzała kobieta, tak na oko mogła mieć trochę po czterdziestce. Była dosyć postawnej budowy ciała, ale pierwsze co mi się rzuciło w oczy to kosmiczny biust. W każdym razie nie miała się czego wstydzić. Poprosiła mnie do środka, wprowadziła do kuchni i pokazała, w czym rzecz.



W tym czasie z pokoju wyszła jeszcze jedna pani, która gospodyni przedstawiła jako swoja serdeczną przyjaciółkę. Była trochę młodsza od niej i szczuplejsza. Panie miały właśnie otwartą butelkę wina i ucinały sobie pogawędkę. Po chwili gospodyni, której jak się zdążyłem zorientować było na imię Teresa powiedziała do swej przyjaciółki, żeby przyniosła kieliszki do kuchni zwracając się do mnie czy wypije szklaneczkę. Niestety musiałem odmówić, ponieważ przyjechałem tam samochodem, ale podziękowałem, powiedziałem, aby nie zwracały na mnie uwagi i wziąłem się do roboty.

Była to drobna usterka, ale musiałem uklęknąć, aby rozkręcić syfon. Zdałem sobie sprawę, że wypinam się wprost na moje towarzyszki, które były już dość wesołe. Zrobiło mi się trochę głupio z tego powodu, ale miąłem do wykonania zadanie. W pewnym momencie Teresa podeszła do mnie pochyliła się nade mną i spytała jak mi idzie, odpowiedziałem nieźle niczego nie przeczuwając.

Tymczasem Teresa powiedziała, niezły ma tyłeczek ten nasz hydraulik i poklepała mnie po nim. Nie wiedziałem, jak się zachować, ale postanowiłem poczekać na rozwój wydarzeń. Tymczasem gospodyni cala dłonią schwyciła mnie za genitalia i lekko ścisnęła. Ma też nieźle klejnoty powiedziała do swej przyjaciółki, której było na imię Marzena. Wtedy i ona podeszła bliżej i poczułem jej dłonie na moich pośladkach. W jednej chwili na myśl o tym z oto mam okazje pobaraszkować z dwiema paniami naraz więc nie mogłem przepuścić takiej okazji.

Wycofałem się ze szafki uniosłem głowę i spytałem, czy mnoga panie pozwolić mi skończyć, a potem mogę zająć się paniami. Zgodziły się. Nie przeczuwałem jednak tego, co miało nastąpić. Teresa wyszła pozostawiając Marzenę w kuchni. Ja w tym czasie skończyłem skręcać syfon i byłem gotowy, aby zając się moimi paniami. Marzena pokazała gdzie mogę się umyć i kazała przyjść do pokoju jak wyjdę z łazienki. Umyłem się dokładnie, jako że bardzo przestrzegam higieny. Wszedłem do pokoju, Marzena siedziała na brzegu dużego łoża z metalowymi poręczami. A gdzie to nasza gospodyni spytałem?, zaraz przyjdzie, odpowiedziała mi Marzena.

Po chwili otwarły się drzwi od drugiego pokoju i weszła Teresa, ale to, co zobaczyłem przeszło najśmielsze moje oczekiwania. Była ubrana tylko w obcisły skromny gorset z cienkiej czarnej skóry. Piersi swobodnie zwisały na zewnątrz gorsetu. Bez żadnych ceregieli podeszła do mnie i rozkazała, abym zasznurował jej gorset. Drżącymi rękami złapałem rzemienie i zacząłem sznurować. Marzena zaczęła się w tym czasie rozbierać. Kiedy skończyłem sznurować, Teresa rozkazała mi, abym się rozebrał. Zrobiłem to bez żadnych oporów i stanąłem przed nimi nagusieńki. Kazały mi stanąć na czworakach tyłem do nich. Zrobiłem jak chciały a Teresa wzięła do ręki pejcz potrącając nim po moich pośladkach kazała mi mocno się wypiąć i rozsunąć mocniej uda. Poczułem jak trąca mnie pejczem po luźno zwisających jądrach. Sprawiało mi to przyjemność.

Następnie kazały mi usiąść naprzeciw nich i kazały mi się onanizować, podczas gdy one zaczęły się wzajemnie pieścić. Marzena ssała jej duże nabrzmiałe już brodawki a Teresa masowała dłonią pomiędzy jej pośladkami. Marzena stała do mnie tyłem wiec mogłem przez chwile widzieć jej wspaniały otwór w pupie. Trwało to jakiś czas; potem panie kazały mi się położyć na tym ogromnym łóżku. Byłem już nieźle napalony, a one wymyśliły, aby mnie związać. Jedna zajęła się moimi rękami a druga moimi nogami i w chwile po tym byłem już unieruchomiony.

Wtedy one, aby sprawić mi cierpienie, zaczęły wzajemnie się lizać kładąc się w pozycji 69.
Marzena klęczała nad twarzą Teresy wypinając swój tyłek w moją stronę. Widziałem jak język Teresy liże ja pomiędzy pośladkami, dotyka jej zwieracza, lizała jej płatki świątyni rozkoszy a palcem masowała jej odbyt. To był tak wspaniały widok, że jeden dotyk mojego penisa sprawiłby eksplozje, ale nie mogłem nic zrobić, ponieważ byłem związany. Zacząłem błagać, aby uwolniły mi chociaż jedną rękę, ale one były bezlitosne. Kiedy już się zaspokoiły, podeszły do mnie, odwiązały mi nogi tylko po to, aby podciągnąć je maksymalnie do góry i przywiązały je do poręczy poza mną.

Byłem teraz w takiej pozycji, że kolanami dotykałem prawie swych ramion. Wtedy Teresa kazała Marzenie podąć cienki rzemyk. Zrobiła na nim pętle, założyła ja na moje jądra i zacisnęła. Marzena obiema dłońmi ujęła moje jądra oddzielając je od siebie a Teresa poprowadziła końcówki rzemienia pomiędzy nimi i w ten sposób wiążąc rozdzieliła moje jądra. Skóra na nich stała się prawie przejrzysta. Były napięte do granic wytrzymałości. Jęczałem raz z bólu raz z rozkoszy a moje opraw czynie to jeszcze bardziej rajcowało. Po pewnej chwili Marzena stanęła nade mną okrakiem wypięła na mnie swoją pupę, przykucnęła blisko nad moją twarzą.

Teresa rozkazała mi szeroko otworzyć usta a dłonią zaczęła masować krocze Marzeny.
W pewnym momencie poczułem jak strumień złocistego płynu chlusnął wprost do moich ust.
Musisz wszystko wypić rozkazała Teresa. Nie wolno ci uronić ani jednej kropli. Więc posłusznie piłem ten nektar miłosny.
Kiedy skończyła, ustąpiła miejsca Teresie, która była dla mnie łaskawsza, ponieważ tak blisko przysiadła nad moją twarzą, że mogłem językiem dosięgnąć do jej odbytu. Byłem tak podniecony, że myślałem, że moje podwiązane jaja pękną z wielkim hukiem. Jak ja wtedy pragnąłem się spuścić, ale jak miałem to zrobić, kiedy nie mogłem się dotknąć.

Teresa tymczasem uniosła się wyżej a Marzena wepchnęła jej do odbytu dwa palce i po chwili znów poczułem strugę złotego deszczu w moich ustach. Kiedy skończyła przykucnęła niżej nad moją twarzą każąc wylizać sobie muszelkę. Łapczywie zlizywałem resztki złocistego płynu chcąc zasłużyć na nagrodę. Kiedy Teresa już skończyła wtedy Lucyna znów przysiadła okrakiem nad moją twarzą, a Teresa rozkazała, abym włożył język do jej pupy, pomagając mi w tym mocno rozchylając jej pośladki. Spełniłem ten rozkaz z wielką przyjemnością. Teresa zaczęła lizać jej plecy posuwając się coraz niżej aż w pewnym momencie nasze języki spotkały się na wyeksponowanym zwieraczu Lucyny.

Teresa włożyła mi swój język, prawie że sięgając do mojego gardła, aż zacząłem się krztusić, gdy nagle następna porcja złocistego deszczu chlusnęła prosto na moją twarz. Teresa nadstawiła swoja buzie i w taki oto sposób ten zloty nektar najpierw wlewał się do ust Tereni wypełniając je i przelewając się wprost do moich ust. Jęczałem z bólu i z rozkoszy błagając je, aby pozwoliły mi na wytrysk, ale jeszcze było im mało mojego upokorzenia. Lucyna wyszła do drugiego pokoju by za chwile powrócić z przytwierdzonym do bioder dość pokaźnych rozmiarów sztucznym penisem i mówi do Teresy, nie zauważyłaś kochanie, że nasz chłoptaś jest jeszcze prawiczkiem na to Teresa odparła, właśnie o to samo chciałam cię spytać, ale widzę ze się już przygotowałaś.

Jeszcze przez moment pomyślałem, że chyba to tylko takie żarty, że może chcą się same zabawić ze sobą, ale nic podobnego, Teresa nałożyła cienka gumowa rękawice i wycisnęła z tubki porcje kremu rozprowadzając go dokładnie na powierzchni rękawicy. Podeszła do mnie, dotknęła mojego odbytu. Czułem śliskość tej rękawicy pomiędzy moimi pośladkami. Przez chwile pomasowała mi wokół mojego zwieracza i włożyła mi palec do środka. Poczułem narastającą rozkosz, po chwili wsunęła jeszcze jeden palec przygotowując mój odbyt na przyjęcie tego, co zwisało między nogami Lucyny.

Teresa przez kilka minut masowała mój odbyt co jakiś czas smarując go kremem. W pewnej chwili powiedziała, myślę ze jest już gotowy. Możesz zaczynać. Lucyna przybliżyła się do mnie i uklękła między moimi udami. Ja zamknąłem oczy i czekałem na rozwój wydarzeń. Teresa wycisnęła znowu porcje kremu na penisa Lucyny i powoli dokładnie rozprowadziła go po nim Lucyna naprowadziła go na mój odbyt i delikatnie pchnęła. Pierwsza próba nie powiodła się. Sztuczny członek miał bardzo gruba żołądź a ja bardzo ciasny odbyt. Starałem się rozluźnić swoje mięśnie. Chciałem jej w tym pomóc i zaoszczędzić sobie bólu.

Lucyna potarła nim pomiędzy moimi pośladkami, nacelowała znów na otwór i pchnęła bardziej zdecydowanie. Tym razem poczułem go w środku. Ona chwile się wstrzymała i zaczęła wpychać go aż po samą nasadę. Krzyczałem z bólu a one bezlitośnie kontynuowały swoje tortury. Po jakimś czasie kiedy moja dziurka oswoiła się z obecnością tego potężnego stwora z latexu zacząłem odczuwać narastająca rozkosz. Mój penis, który już nieco zwiotczał z powodu zbyt dużego podniecenia bądź z wyrządzanego mi bólu zaczął prężnieć. Jąder już nie czułem wcale tylko rzemień rozdzielający je bardzo mnie uciskał. Lucyna natomiast pracowała bez wytchnienia.

W tym momencie Teresa schwyciła mój członek całą dłonią, włożyła sobie do ust. I nagle potężny orgazm targnął moim ciąłem. Wytrysk był tak ogromny, że Teresa nie zdążyła połykać mego nasienia, które wypływało z jej ust. Lucyna wykonała jeszcze kilka ruchów i delikatnie wycofała się ze mnie. Jeszcze przez pewien czas doznawałem słodkich dreszczy i po chwili wszystko wróciło do normy. Moje panie odwiązały mnie, pocałowały i spytały z uśmiechem, czyż seks nie jest wspaniały? Cudowny, odpowiedziałem. Od tamtego dnia dosyć często bawiłem w tym domu nie tylko po to, aby odblokować syfon.

0 0 votes
Article Rating

Autor

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
%d bloggers like this: