Kulki gejszy.

kulki gejszy
kulki gejszy

Kulki gejszy

– Włóż je. – Powiedział, patrząc się z pragnieniem w oczy żony.

– Nie. – odpowiedziała śmiejąc się pod nosem, tak by nie dostrzegł tego jej rozmówca.

– Proszę, włóż. To będzie takie seksowne jak to zrobisz. Będę o tym cały czas myśleć. Specjalnie je zabrałem, żebyś miała je pływając w basenie.

– Dobra, ale tylko pod warunkiem, że pozwolisz na moje nowe bikini. – Wiedziała, że to na niego zadziała.

 

– Chyba żartujesz, chyba nagini a nie bikini. To ci nic nie zakrywa. Zapomnij, te zagraniczne pały nie będą mogły oderwać od ciebie oczu. Zapomnij.  – Odpowiedział stanowczo idąc pod prysznic.

– No to trudno. Wrócą w takim stanie, w jakim tu przyjechały, czyli zapakowane w torbie.  – Starała się być jak najbardziej poważna w swoich słowach.

– Ok.  – Powiedział.  – Ale nie ruszasz się beze mnie. Zrozumiałaś?

– Tak, tak. – Jej śmiech rozniósł się głośno po ich wakacyjnym pokoju.

– Jak cię zaraz złapię…masz szczęście, że jestem głodny, a już jest późno.

Ich pierwszy dzień na greckiej wyspie zapowiadał się leniwie. Ale zaplanowali sobie, że jeden tydzień poświęcą pływaniu i opalaniu, a drugi na wycieczki. Powoli rozpakowała ich rzeczy nie zapominając o nowo zakupionych kulkach gejszy, o których opowiadał przez cały lot samolotem, nie mogąc się doczekać jak włoży je idąc na basen. Zapewne podróżni sąsiedzi mieli z nich niezły ubaw słuchając tego co z nią zrobi przez ich wspólne, samotne dwa tygodnie. Rozpakowała opakowanie z nowym erotycznym prezentem i poszła do łazienki umyć go  przed włożeniem w swoją kobiecość.

– Tylko ich nie wkładaj. – Powiedział wycierając się ręcznikiem po prysznicu.

– Dlaczego? – Zapytała zdziwiona.

– Bo ja to zrobię.  – Przebiegł oczami po jej gołym ciele i westchnął. – Szkoda…za późno wstaliśmy.

Złapał ją w talii i podprowadził pod drzwi prysznica przyciskając ją do nich piersiami. Ich zimno spowodowało, że jej sutki stwardniały. Dłonią przebiegł po jej karku i plecach, kończąc na pośladku, który został ściśnięty i uderzony. Jęknęła cicho.

– Daj mi je.  – Rozkazał. Posłusznie podała mu umyte kulki do ręki.

Na jej szyję spadł delikatny pocałunek zostawiając mokry ślad śliny. Westchnął jej do ucha i zbliżył rękę z prezentem do jej ust.

– Ale bym cię przeleciał. Cudownie pachniesz. Ale zrobię to później. Zwilż je. – Ustami najechała na silikonowe i zimne dwie kuleczki, językiem błądząc po nich. Czuła, jak robi się mokra. Miała wielką ochotę na seks.

[caption id="attachment_4808" align="aligncenter" width="250"]Wspomóż stronę i kanał audio Wspomóż stronę i kanał audio[/caption]

Wyjął je z jej ust i powoli wsunął jedną kulkę, całując jednocześnie jej kark. Z jej ust wydobywały się ciche westchnienia. Po chwili miała w sobie już obie. Zacisnęła mięśnie czując je doskonale. Wiedziała, że pływanie na basenie nie będzie najłatwiejsze, ale dojście do niego pozwalało jej na przyzwyczajenie się do obcego obiektu, który w sobie nosiła. Posmarowali się samoopalaczem i ubrała kupione przed wyjazdem bikini, odkrywające jej lekko pośladki i piersi. Specjalnie zakupiła taki strój, by móc opalić jak najwięcej ciała. Na to zarzuciła jeszcze zwiewną, długą sukienkę, żeby nie słuchać narzekania, że tak nie wyjdzie z pokoju.

Podczas poruszania się czuła jak kulki poruszają się w niej, drgania powodowały ciche jęki z jej ust, ale na szczęście niesłyszalne dla męża. Po dojściu na basen okazało się, że jeszcze nikogo na nim nie ma. Podeszli do baru i zamówili dwa drinki, a później wybrali leżaki z widokiem na Morze Egejskie. Gdy usiadła znowu uzmysłowiła sobie, że ma je w środku i stwierdziła, że pójdzie popływać wiedząc, że doprowadzi ją to do ogromnej rozkoszy, a z drugiej strony mając świadomość, że nie usiedzi z nimi. Uśmiechnął się tylko do niej wiedząc, dlaczego podjęła taką decyzję. Wchodząc do basenu cieszyła się, że to robi czując jak jej majtki kleją się już od jej soków. Pierwsze ruchy w basenie powodowały dreszcze w jej ciele, mając wrażenie, że niedługo dozna intensywnego orgazmu. Po chwili zaczęła się przyzwyczajać, choć czuła ból w dole brzucha od kurczowego zaciskania mięśni. Gdy na chwilę zatrzymywała się by uspokoić swoje doznania widziała jak mąż się na nią patrzy z szyderczym uśmiechem, aż za którymś razem wszedł do basenu.

– I jak się moja cipusia czuje? – Zapytał rozbawiony, a jednocześnie z obłędem w oczach pragnący ją zerżnąć.

– Chyba zaraz je wyjmę. Nie wytrzymam dłużej. – Posłała mu delikatny uśmiech, choć wcale do śmiechu jej nie było. Czuła jak ją dokładnie wypełniają doprowadzając do szału podniecenia.

– Jeszcze troszkę. Twoje policzki są tak pięknie zaróżowione. Bardzo mnie to podnieca. Chętnie bym cię tutaj przeleciał. Ale niestety nie mogę, więc musisz jeszcze poczekać. Przyparł ją do rantu basenu plecami do siebie. Ponieważ nadal nikogo nie było przy basenie, oprócz barmana, który nie mógł ich zobaczyć włożył dłoń pod jej majtki i delikatnie poruszał palcem po jej łechtaczce.

– Proszę…przestań. Nie wytrzymam.

Te słowa tylko bardziej go podjudziły, przyspieszając ruchy dłoni, jednocześnie liżąc ją po uchu. Poczuła jak każdy mięsień po kolei spina się w niej. Zakryła swoje usta dłonią by nikt nie usłyszał jej jęków.
Starała się przebierać nogami w wodzie, ale to nic nie dało. Przeszył ją ogromny orgazm, sprawiając rozkurczenie wszystkich mięśni, całe ciało jej drgało. Zagryzała palec, by nie krzyknąć z rozkoszy, przed oczami pojawiły się mroczki.

– O tak, cudownie kochanie. O to mi chodziło. Jutro powtórzymy.

– Proszę wyjmij je ze mnie. – Wyszeptała resztką sił.

– Oj nie, musisz z nimi dojść do pokoju. Dopiero tam je wyjmiemy.  – Powiedział jej do ucha.

– Nie dam rady.

– Dasz. Zadbam o to.

Wyszli z basenu, zabierając ze sobą rzeczy z leżaków i powoli kierowali się w stronę hotelu. Czuła jakby wypełniało ją coś ogromnego. Starała się iść powoli i zgrabnie, ale miała wrażenie, że idzie tak jakby połknęła tyczkę. Przed drzwiami do ich pokoju przebierała z nogi na nogę nie mogąc już wytrzymać ocierania się o ścianki pochwy. Po wejściu do pokoju miała wielką ochotę chwycić za sznurek i szybko wyciągnąć przedmiot rozkoszy z siebie.

– Połóż się, pozbędziemy się ich, ale tylko do jutrzejszego poranka.

Zsunął z niej mokre majtki i zaczął delikatnie wysuwać kulki. Po chwili zatrzymał swoje ruchy, spojrzał w jej oczy i znowu je wsunął.

– Proszę.  – Powiedziała donośnie.

Uśmiechnął się do niej, wysuwając z niej obcy przedmiot. Poczuła jak wypełnia ją ogromna pusta, która dała jej siłę. Ściągnął swoje slipy i usiadł na kolanach między jej rozwartymi udami.

– Teraz moja kolej. Mam nadzieję, że nasza myszka da radę mnie przyjąć? – Zapytał i powoli uniósł jej biodra wsuwając swojego penisa w rozgrzaną i mokrą dziurkę. Jęknęła tylko cicho, pragnąc by znowu coś ją wypełniało. Czuła jak jego członek zanurza się w niej jeszcze dokładniej ją penetrując niż erotyczna zabawka. Robił to powolnymi ruchami, dysząc intensywnie i patrząc się w jej oczy. Po chwili przyspieszył doprowadzając ich do wspólnego orgazmu. Z jej ust wyszedł krzyk, który siedział jeszcze od pierwszego spazmu rozkoszy. Opadł na jej ciało całując delikatnie jej usta.

– To, co wracamy na basen po krótkim prysznicu? – Zapytał.

– Yhym. Tylko ja dziś już nie pływam.

Odsłony: 224

0 0 votes
Article Rating
0 0 votes
Article Rating

Autor

Author: Nieznany
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments