Nasza przygoda na Dominikanie.

Autorem opowiadania jest “HopkinsNieAnthony”

Właśnie budzi się kolejny dzień naszych wymarzonych wakacji na Dominikanie. Cztery z  ośmiu, które spędzić postanowiliśmy we dwoje na bajecznej scenerii.
Otwierając oczy zauważyłem żonę jak wyślizgnęła się z łazienki, po porannym prysznicu, mając na sobie koszulkę, przez którą przebijały się kształtne piersi, z wyraźnie odznaczającymi się piersiami.
Spod koszulki natomiast wyskakiwały pośladki i zachęcającą do zajęcia się nią muszelka.
Zerwałem się, szybko pobiegłem do łazienki się odświeżyć, Niunia widziała dobrze, że bokserki wypełnione były już po brzegi twardym  narządem, zresztą zawsze gdy ją widzę w takiej konfiguracji. Uśmiechnęła się zalotnie, a jej oczy zdawały  się mówić… Wracaj szybko.
Zimny naprzemiennie z gorącym prysznicem obudził moje zmysły, bo ciało było już dawno gotowe, co objawiało się sterczącym jak konar drzewa kutasem.
Parę kropel wody kolońskiej,i idę do niej, nawet nie próbując owijać się ręcznikiem, bo było to zwyczajnie niemożliwe.
B. leżała na plecach, oczy miała zamknięte, koszulka podciągnęła się na wysokość brzucha, odsłaniając między nogami cipkę, która nieśmiało błyszczała w promieniach porannego słońca.
Podszedłem do niej i wśliznąłem się ramionami pod jej uda, a moja głowa wylądowała na wprost jej broszki.
Gdy tylko język dotknął jej ciała, jękła i wyprężyła się jak pantera. Całowałem  ją powoli, delikatnie.
Mój język wędrował od dołu, od ciasnej dupeczki, po lewej stronie wargi sromowej, do łechtaczki, by po zrobieniu paru piruetów na jej szczycie wracać ku dołowi prawą stroną, wwiercając się na końcu w słodziutką dziurkę. Dłonie wędrowały po piersiach, masując je, i drażniąc palcami sutki.
Pojekiwałaś przy tym coraz głośniej, oddychając coraz szybciej. Moja głowa operowała z każdą sekundą żwawiej, usta raz po raz łączyły się z jej słodką i soczystą muszelką, można by powiedzieć, że całowaliśmy się namiętnie. Zauważyłem, że brzuszek zaczyna się unosić, a ciało prężyć, przykleiłem się do niej najmocniej jak się da, dłonie mocno chwyciły jej biodra, a język wsunął się najgłębiej jak się da w jej cipkę. Przez około 20,30 sekund wiła się jak w amoku, głośno przy tym jęcząc.
Parę minut minęło, zanim doszła do siebie, ja w tym czasie leżałem trzymając głowę na jej łonie, rozkoszując się zapachem i smakiem jej cudownych soczków.
Wstałem, żeby nalać nam soku, ale nie wiem nawet kiedy, jak się obróciłem w jej kierunku, mój sztywny cały czas członek  zniknął prawie cały w jej ustach.
Siedziała na brzegu łóżka, jej wargi mocno zaciskały się na mojej męskości, język tańczył na jego główce, co doprowadzało  mnie do szaleństwa. Położyłem dłonie na jej głowie i zacząłem regulować tym samym tempo jej pieszczot. B. była mistrzynią obciągania, robiła laskę z takim zaangażowaniem i oddaniem, że zmysły szalały jak halny w Tatrach.
Jedna dłoń zaciśnięta na penisie, druga bawiąca się jajeczkami, które po chwili również raz po raz znikały w jej ustach, a język bawił się nimi w przeróżne sposoby.
Wiedziałem, że długo nie wytrzymam …
Nagle, ku mojemu i żony zdziwieniu otworzyły się drzwi, i zupełnie nieświadomie do pokoju wszedł boy hotelowy prowadząc wózek ze śniadaniem. Jego mina była bezcenna … Nasza zresztą również, zważywszy, że B.  buzię wypełnioną miała moim fiutem. Boy był młodym przystojnym Mulatem, na jego twarzy malował się strach przeplatany z zaskoczeniem.
Żona wypuściła smoczek z ust, popatrzyliśmy na siebie i …obydwoje pomyśleliśmy o tym samym.
Patrząc na nią, zapytałem zadziornym uśmiechem o coś, na co odpowiedziała tylko twierdzącym ruchem głowy i oblizaniem ust.
Chłopak hotelowy stał jak wryty, podszedłem do niego, wziąłem wózek, i spytałem łamaną angielszczyzną, czy chce zostać z nami,  pokazałem mu łazienkę i czekaliśmy z B na jego decyzję…
Widać, że zawstydzony, ale zdecydowanym krokiem ruszył do łazienki. Ja w tym czasie, zamknąłem drzwi na klucz, żeby już nikt nie zakłócał poranka. Podszedłem do żony, pocałowałem ją namiętnie, poprosiłem, żeby uklękła, w tym samym czasie z łazienki wyszedł Boy, miał około 25 lat. Stał w drzwiach łazienki nago, jego ciemny fiut na oko podobnych rozmiarów, jak mój i lekko uniesiony już przekrzywił się na lewą stronę. Żona zachęcająco poprosiła gestem palca, żeby podszedł do nas.
Po chwili klęcząc na miękkim dywanie, na zmianę bawiła się naszymi narządami, mrucząc przy tym zmysłowo.
W jej oczach było widać ogromne podniecenie. W pewnym momencie złapałem ją za ręce i poprosiłem, aby wstała, chłopakowi kazałem usiąść na łóżku tak, aby oparł się plecami o ścianę.
B. czytała w moich myślach, bo już po chwili znowu namiętnie robiła mu loda, jednocześnie wypinając swoją dupcię, która uniesiona lekko do góry była cudowna, Była już bardzo mokra, bo między jej pośladkami błyszczało się od soczków, chwyciłem penisa w dłoń, przyłożyłem główkę, a ona jednym ruchem nabiła się na niego zdecydowanie, wszedłem cały od razu wypełniając jej wnętrze.
Chwyciłem ja mocno za biodra,i zacząłem rytmicznie ją posuwać, nadając jednocześnie rytm, w jakim obciągała młodemu.
B. kołysała się głośno jęcząc, jej usta wypełnione przez Boya, a muszelka atakowana moją armatą.
Po paru minutach żona kazała się położyć Mulatowi, usiadła na nim, i zaczęła go ujeżdżać ja stanąłem i dopełniłem formalności, podstawiając jej pod usta fiuta. Jej piersi falowały, Gdy coraz żwawiej podskakiwała na jego członku.
Chłopak widać było po jego grymasach, że już długo nie wytrzyma, więc B zeskoczyła z niego, Teraz ja byłem pod nią, nasz egzotyczny kolega stał obok, a jego kutas był w dobrych dłoniach — Czyli mej małżonki, która intensywnie mu waliła konia. Kocham jej cycuszki, które falują gdy mnie ujeżdża, Czułem, że zaraz wszyscy szczytujemy …
Kochanie zeskoczyło, ze mnie usiadła, na łóżku, a ja z Boyem stanęliśmy przed nią z  działami gotowymi do strzału.
Pieściła swoje piersi, masowała je dłońmi, czekając na balsam.
Pierwszy doszedł Młody, duża ilość spermy zapryskała całe cycuszki, a Chłopak usiadł ciężko dysząc na łóżku.
B. wcierała mleczko w piersi, kiedy przyszła kolej na mnie, przysunąłem się bliżej, ona otworzyła usta i wysunęła język. Parę uderzeń główką w jęzorem, i trzy potężne salwy strzeliły w jej kierunku, lądując w ustach i na policzku. Wzięła go jeszcze do ust wyssała wszystkie soki, po czym zlizała resztę z policzków, oblizując się przy tym zalotnie.
Po wszystkim nie widzieliśmy już naszego towarzysza zabaw, dzięki wróciliśmy do domu z fantastyczną przygodą i nowym doświadczeniem.
HopkinsNieAnthony
Dla swej cudownej żony B ❤️😈

Odsłony: 442

5 1 vote
Article Rating
5 1 vote
Article Rating

Autor

Author: Admin
5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments