Otumaniona orgazmem.

Oliwkę do ręki weź i rozlej po moim nagim ciele, ze dwie kropelki lub pół butelki, poślizg niech będzie
lepszy. Rozsmaruj na plecach, dotykiem suń, rozpieszczaj mą skórę i zmysły. Rozpal mi ciało,
zagość w każdym zakamarku. Kark, ramiona, łopatki wymasuj, między pieprzykami rysuj pożądania
slalom. Wzdłuż kręgosłupa, powoli, po każdej kosteczce, poprzez lędźwiowe cudowne wgłębienie,
docierając do pośladków, gdzie znajduje się kraina doznań bezkresna. Nalej oliwki, dużo, nie żałuj w
pośladki namiętnie, żarliwie ją wsmaruj. Poczuj wyboje i krągłe me kształty, klepnij ciut mocno, bym
poczuła piekło dotyku. Wsuń dłoń pomiędzy dupci dwa wzgórki, głęboko i śmiało, niech Cię poczuję,
rozkosz chcę całą. Poruszasz swą dłonią ochoczo mocno, ten widok wzmaga Twoje pożądanie,
sięgasz mej waginy w tak rozgrzanym stanie.
Poruszam biodrami, wznoszę i opuszczam nadając rytm, dyktując Twej dłoni rozkoszy mojej szyk.
Otumaniona orgazmem, słyszysz mój krzyk. Jednym ruchem odwracasz na plecy, już piersi me
pieścisz, miętosisz spragniony, Jeszcze niespełniony.
Na biodrze czuję twardość nabrzmiałą, do ręki go biorę i pieszczot nie szczędzę. Ruchem kolistym i
posuwistym lubieżnie się nim bawię, czuję nabrzmienie, rośniesz w mej dłoni, coraz bardziej
twardniejesz. Ekstaza narasta nie tylko we mnie, spragniona Ciebie cichutko jęczę.
Od piersi, przez brzuch, pieścisz mój pępek, zsuwasz dłoń niżej, z łechtaczką się drażnisz.
Ja uda rozchylam łapczywie Cię pragnąc, poczuć chcę w sobie. Całujesz me usta, mocno, zachłannie, namiętnie i czuję dzikie żądze Twoje. Siadasz okrakiem na moich piersiach i
męskość mi w usta bezczelnie wpychasz. Stękasz i wzdychasz, uwielbiam te dźwięki, wsuwasz się,
wysuwasz mocniej, szybciej, głębiej… zatracasz się w wilgoci moich ust.
Doznajesz rozkoszy. Twardość swą wysuwasz, Ja Język wystawiam, chce jeszcze go
lizać, przyjemność Ci sprawiać. Ty lekko penisem z języczkiem się droczysz, ja żądam byś w ustach
mych skończył. Wpychasz swą męskość pomiędzy me piersi, dłońmi Je ściskasz, ruchy posuwiste coraz
szybsze. Sutki mi pieścisz, pociągasz, zaciskasz. Patrzę na Ciebie, z zachwytem podziwiam dzikość
co Tobą rządzi. Teraz, obficie na dekolt mój tryskasz, paluszkiem zagarniam, zachłannie go
oblizuję, tak lubię czuć Jak smakujesz.

Chcesz wspomóc stronę? Postaw kawę :-)
www.buycoffee.to/opowiadania-erotyczne

Odsłony: 114

0 0 votes
Article Rating
0 0 votes
Article Rating

Autor

Author: Admin
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments