Czekolada

Czekolada. Erotyczna szeptanka. ASMR

Zapraszam wszystkich serdecznie na erotyczną szeptankę.

Znajdziesz mnie również na Instagramie @opowiadania.erotyczne

A jeśli chciałbyś zostać moim patronem to zapraszam tutaj: patreon.com/opowiadania_erotyczne

Odsłony: 34

Czytaj więcej Czekolada
naked woman photography

SMS-y

SMS-y

Właśnie jej dzień dobiegł końca. Zamknęła drzwi do sypialni, podeszła do okna, aby leciutko je uchylić i zasłonić żaluzje. Popatrzyła rozmarzonym i tęsknym wzrokiem na łóżko. Ściągnęła szlafrok…w sypialni uniósł się przyjemny zapach balsamu, którego niedawno użyła. Zrzuciła szlafrok tuż przed łóżkiem, rozłożyła jedwabne prześcieradełko i wygodnie się położyła, chcąc oddać się otaczającej ją nocy i snom, które już na nią czekały.
Wyciszona, rozmarzona, już gdzieś pomiędzy jawą a snem usłyszała sygnał oznajmiający „przyjście” sms’a na komórkę. Podniosła się aby sięgnąć po telefon, nigdy go nie wyłączała na noc – przecież decydując się na niego zobowiązała się być dyspozycyjna i do „złapania” przez 24 godziny na dobę. Wzięła telefon do ręki i przewijając kolejne opcje menu dotarła do „wiadomości otrzymanych” i jej oczom ukazał się „nowy komunikat”.

Tak, to była wiadomość od niego! Niezwykle tajemniczy nieznajomy był autorem tych słów: „witaj Kotku, co masz na sobie? Kładziesz się już do łóżeczka? Masz ochotę na pieszczoty języczkiem?”
Ostatniego czasu bardzo często dostawała podobne wiadomości, zastanawiając się kto jest ich twórca?!? Zaciekawiły ją jednak na tyle, by odpisać i poprowadzić z nieznajomym walkę na sms’y. Nadszedł kolejny: ” wyobraź sobie, że teraz leżę obok Ciebie, moje dłonie błądzą po twym ciele, usta po twarzy, szyi, piersiach, brzuchu, żeby dotrzeć to tego cudownego miejsca.
Chcesz tego?”. Ewelinę zaczęło powoli dosięgać bardzo silne podniecenie. Jej wyobraźnia zaczęła podsuwać najwspanialsze obrazy zmysłowych pieszczot. Poczęła bawić się sama sobą.
Pieściła się tak, jak opisywał to nieznajomy w kolejnych sms’ach. Jej dłonie błądziły po jej ciele, dotykała swych piersi, brzucha, ud, aż wreszcie dotarła tam… była już cała mokra, jej podniecenie wzrastało z kolejnymi sms’ami. Czytając je czuła jakby owy nieznajomy był obok niej i faktycznie się z nią kochał. Wyczuwał czego potrzebowała. Był wyrafinowanym, delikatnym kochankiem. Jej wyobraźnia podsuwała coraz więcej rozkoszy, coraz więcej pieszczot. Ewelina była już gotowa na wszystko – autor owych sms’ów mógłby w tej chwili zrobić z nią co by tylko chciał.
Doprowadzona już prawie do granic wytrzymałości nadal pieściła się, wyobrażając sobie jak teraz pieści się jej sms’owski kochanek. Chciała wędrować ustami po jego ciele, dotykać go, całować usta, pieścić jego męskość. I czyniła to w swej wyobraźni. Dotykając siebie czuła jego dłonie. Bawiąc się swymi piersiami, całując swe sutki czuła jego usta. Zadowalając się paluszkami miała pewność, że to on wchodzi w nią.
Dostała kolejnego sms’a: „Kochanie chciałbym Cię posmakować, a ponieważ nie mogę zrób to za mnie i napisz mi, czy jesteś smaczna”.
Ewelina po raz pierwszy w życiu bez żadnych oporów i zahamowań posmakowała siebie. Miała też ochotę posmakować swego kochanka. Odpisała mu, że sama sobie smakuje, ale to on powinien jej posmakować, aby to ocenić.
Sms’y ucichły. Ewelina nadal bawiła się sobą, ale zawiedziona była, że owy nieznajomy już nie chce jej pieścić. Pomyliła się.
Za kilka minut zadzwonił telefon! Nie poznała numeru. Nieśmiało odebrała, drżącym głosem z podniecenia pytając „słucham”. Po drugiej stronie odezwał się on! Tak, to był on. Był już na tyle podniecony, że seks sms’owski mu nie wystarczył. Aby ramiona orgazmu go dopadły potrzebował jej głosu. Potrzebował usłyszeć jak ona powoli oddaje się orgazmowi. Chciał przeniknąć przez tę słuchawkę i posiąść ją. Pragnął jej jak niczego innego na świecie. Była pierwszą kobietą, która doprowadziła go do takiego stanu. Stanu, gdzie uczucia rozkoszy wzięły górę nad rozumem.
Pieścił ja słownie! Słowa wypowiadane jego drżącym głosem pełnym czułość i niezwykłego erotyzmu doprowadzały ją do szczytowania. Czuła go obok siebie. Pragnęła jego pieszczot, jego dotyku, oddechu, jego ust. Każdy jej zmysł wyostrzył się na tyle, że chłonęła jego pieszczoty najmniejszą swoją częścią. To było bardzo zmysłowe i niezwykle podniecające. Kiedy szeptał jej do uszka: „Kotku mój daleko masz jeszcze do orgazmu? Przyśpiesz kochanie ruchy paluszków! Masz je w sobie? Kochanie?” Eweliną targało podniecenie. Wypowiadane przez niego słowa docierały do niej z niezwykłą siłą. Wsłuchiwała się w każdą sylabę, w każdą spółgłoskę. Wyłapywała rozkosz, jaka z tego płynęła.
Słuchając jego głosu i czytając sms’y doszła do wniosku, że jej kochanek jest doskonały i bardzo chętnie oddawałaby mu się co noc. Doskonale wiedział, jak doprowadzić ją do granic wytrzymałości, gdzie to już niesiona rządzą oddawała się rozkoszy. Był niesamowity chciał, aby to ona czerpała z tego jak najwięcej przyjemności. Chciał, aby stan orgazmu dopadł ją tej nocy kilka razy.
Ewelina czuła to, czuła, że to całe zbliżenie daje jej więcej przyjemności. Chciała, aby jej kochanek tak samo, jak ona doznał rozkosz płynącą z ich kochania się.
„Kotku, o czym marzysz w tej chwili? Czego pragniesz? Jest Ci dobrze?” zapytała drżącym cały czas głosem. „Chcę Cię pieścić do utraty sił, chcę abyś była teraz obok mnie, marzę o Tobie. Pragnę się z Tobą kochać, dotykać Cię, całować. Chcę wejść w Ciebie i dać Ci tyle rozkoszy ile tylko będę w stanie. Jest mi dobrze, bawię się swoją męskością, masuję go. Wolałabym jednak abyś to Ty robiła. Byłoby mmi o wiele lepiej jakbyś była tu obok mnie. Jakbyś prężyła swe ciałko przede mną, jakbym widział jak podniecenie bierze górę nad Tobą. Kotku pragnę Cię jak nic innego na świecie. Chcę Cię. Chcę, abyś była moja zawsze, wtedy gdy będziemy mieli na to ochotę”. Jego słowa rozbrzmiewały w jej głowie. „też Cię pragnę, chcę być z Tobą” odpowiedziała głosem pełnym podniecenia.
Po tych słowach przez chwilę jeszcze mogli obydwoje nawzajem usłyszeć jak dochodzą już do orgazmu, a potem zamilkli.
Odłożyła telefon. Wysłała mu jeszcze sms’a z życzeniami dobrej nocy i zmęczona, aczkolwiek szczęśliwa opadła na łóżko. Zasnęła. Kiedy rano wstała na jej telefonie był już komunikat. „Witaj Kotku było mi niesamowicie dobrze, ale z Tobą będzie mi jak w niebie. Dziękuję Ci za noc pełną rozkoszy. Teraz zrób my to razem. Spotkajmy się kochanie i dajmy ujście naszym pragnieniom”.
Cóż więcej mogę dodać? Oczywiście, że się spotkali. I tak jak obydwoje myśleli dali sobie tyle rozkoszy jak nikt wcześniej im nie dał. Faktycznie wspólny seks wyniósł ich i w sumie wynosi nadal do bram orgazmu zawsze, gdy tego chcą.

Odsłony: 63

Czytaj więcej SMS-y

Kamila.

Kamila

Kamila

Zbliżały się Święta. Kilka dni temu spadł śnieg i zrobiło się bardzo zimno. Jak każdego roku, spodziewaliśmy się wielu gości i trzeba ich było gdzieś rozlokować. Ponieważ ciotki z Krakowa zajęły mój pokój, musiałem się przenieść razem z dmuchanym materacem do sypialni Kamili, mojej młodszej siostry.
Wieczorem cała rodzina zasiadła do stołu. Dostaliśmy trochę wina i zrobiło nam się wesoło.
Było już po jedenastej, kiedy powiedzieliśmy wszystkim grzecznie „dobranoc”. Trochę denerwowała mnie ta rola przykładnego synka, ale nie chciałem robić starym wstydu przed rodziną. Kamila poszła wziąć kąpiel, a ja wszedłem pod prysznic, wyszorowałem się porządnie, ubrałem w ciepłą piżamę i odświeżony ułożyłem na swoim legowisku.
W pokoju było zimno, przykryłem się więc dwoma kocami i próbowałem zasnąć. Za chwilę przyszła Kamila wskoczyła do łóżka i zgasiła lampkę nocną.

Odsłony: 628

Czytaj więcej Kamila.

Kuzynka.

Kuzynka

Kuzynka.

Nie ma to, jak wakacje spędzone na wsi. Tego roku miałem odwiedzić moją rodzinkę, z którą nie miałem kontaktu od kilku dobrych lat. Ostatni raz widziałem ich, bowiem mając 10 lat, a teraz jako 18’sto latek miałem spotkać ich raz jeszcze. Pojechałem zadowolony, bo na wyjazd czekałem długo. Odebrał mnie wujek Mirek i razem pojechaliśmy do domu. Przywitała mnie ciocia Zosia i kuzynka Ula. Była o rok młodsza, ale urodą i wdziękiem dorównywała 20-latkom. Rozpakowałem się i zjadłem obiadek. Ula zaraz potem przyszła i zaproponowała mała wycieczkę krajoznawczą. Zgodziłem się, bo i tak nic lepszego nie było do roboty. Spacerowaliśmy sobie do wieczora, a kiedy zaczęło się robić ciemno wróciliśmy do domu. Następnego dnia poszliśmy nad pobliskie jeziorko i tam miałem okazje poznać koleżanki Ulki. Dziewczyny chyba mnie polubiły, bo zaprosiły mnie na piwko. Kiedy znaleźliśmy się w domu, rodziców Uli nie było. Zostawili nam kartkę, że są u znajomych i wrócą późno. Trochę podpici zasiedliśmy do telewizji.


Wyciągnąłem kupione jeszcze w domku dobre wino i w tej miłej atmosferze przesiedzieliśmy około półtorej godziny. Ula była już dobrze pijana, bo zasnęła na moim ramieniu, jednak było jej tak chyba nie wygodnie, bo zaraz nieświadomie zsunęła głowę na moje nogi. Także byłem już pijany wiec postanowiłem dokładniej przyjrzeć się kuzynce. Ubrana była w lekką spódniczkę i koszulkę zapinaną na guziki. Wyglądała bardzo atrakcyjnie. Położyłem więc rękę na jej nodze i zacząłem delikatny masaż. Ula nie obudziła się wiec zacząłem posuwać się dalej i moja rączka powędrowała pod spódniczkę i wylądowała na jej pośladku. Ale zachęcany nieświadomością kuzynki brnąłem do przodu. Zabrałem rękę z jej cudownej pupy i położyłem ją na brzuchu. Zacząłem delikatnie jechać w górę aż moja dłoń natrafiła na wspaniałą pierś. Idealnie pasowała do mojej dłoni. Byłem już tak podniecony, że penis o mały włos a rozerwałby mi spodnie. Gdy już chciałem wyjść do łazienki usłyszałem głos kuzynki. “Skończ to, co zacząłeś”. Nie wiedziałem, co powiedzieć, byłem zażenowany a równocześnie bardzo podekscytowany. Ula wstała i zaczęła mnie namiętnie całować. Objąłem ja mocno i odwzajemniłem pocałunek. Ula odepchnęła mnie a sama położyła się na kanapie. Rozpięła bluzkę a moim oczom ukazał się biały stanik utrzymujący cudowne cycuszki. Uklęknąłem przy jej nogach i ściągnąłem z niej spódniczkę. Miała bielutkie majteczki z małą plamką od jej soków. Zacząłem całować jej uda i okolice szparki. Odciągnąłem biały paseczek i zobaczyłem ogoloną, mokrą od soczków szparkę. Zacząłem ja lizać a dłonią pocierałem wejście. Ula jęczała cichutko. Po chwili wsadziłem w nią palec o Ona wygięła się mocno i zaczęła ruszać udami w rytm moich ruchów. Wsadziłem w nią drugi palec i równocześnie liżąc penetrowałem jej cipkę. Drugą ręką dotykałem jej piersi, które kuzyneczka uwolniła ze stanika. Nagle Ula znów wygięła się do góry a ja poczułem jak jej szparka zaciska się na moich palcach. Tej wspaniałej pozie towarzyszył głośny krzyk Uli. Kiedy po chwili ochłonęła rozsunęła szeroko nóżki i spojrzała na mnie jednoznacznie. Szybko zrzuciłem z siebie ubrania a z portfela wyjąłem prezerwatywę. Jednak ku mojemu zdziwieniu kuzynka powiedziała, że nie jest potrzebna, bo jej kalendarzyk wskazywał zielone światełko a do tego bierze pigułki. Usadowiłem wiec mojego penisa między jej udami i zacząłem pocierać wejście główką. Wszedłem w nią zdecydowanie, ale spokojnie, na całą długość. Jej cipka była tak ciasna, że z trudem mogłem się w niej poruszyć. Z jej słodkich ust dobiegł cichy jęk Skinęła głową a ja zacząłem swój występ. Wchodziłem w nią powoli, ale zawsze do końca. Z jej szparki dochodziło podniecające mlaskanie a z ust cudowne westchnienia. Z każdym ruchem zwiększałem szybkość, by po paru minutach wchodzić w nią już bez oporów w szybkim tempie. “Spuść się we mnie” – powiedziała, a ja wystrzeliłem w nią cały ładunek. O jej kolejnym orgazmie przekonał się mój kutas, na, którym szybko pulsowała jej rozpalona do granic możliwości muszelka. Opadłem na nią i tak leżeliśmy przez kilkanaście minut. Mój penis cały czas był w niej a moje usta pieściły jej twarde sutki. Namiętnym pocałunkiem żegnała mnie tego wieczora, ale to był dopiero początek moich wakacji

Odsłony: 440

Czytaj więcej Kuzynka.

Wybrałam szpicrutę.

Wybrałam szpicrutę.
Przez moment wahałam się, bicz, bat, wybrałam szpicrutę. Wiesz, co cię czeka?
Dostaniesz to, na co zasłużyłeś! Następnym razem będziesz bardziej posłuszny!
Nie starałeś się liżąc moją szparkę! Rytmiczne uderzenia zostawiały na jego skórze delikatne, różowe ślady. Dotknęłam końcem szpicruty jego ust, jej agresywna obecność zwabiła język.

Czytaj więcej Wybrałam szpicrutę.