Pierwszy raz.

To dziwne, ale swój pierwszy raz miałem w wieku 12 lat.
Było to w maju. Moja sąsiadka o imieniu Aldona, z którą często się bawiłem w naszym ogrodzie, szła do swojej pierwszej komunii. Po południu w tej swojej białej sukieneczce przyszła do mnie i zaciągnęła w najbardziej zakrzewioną część ogrodu. Rozłożyliśmy koc i wtedy się to stało.

  • Wiesz, że dzisiaj w nocy podglądałam jak to robił wujek z ciocią, którzy u nas spali – zagadnęła.
  • Ale co robili? – oczywiście nie wiedziałem, o co chodzi.
  • No najpierw wujek ją tu całował – pokazała na miejsce pod brzuchem – potem ona brała jego siusiola do buzi, żeby zesztywniał i urósł – opowiadała przejęta – A potem on wepchnął jej go tutaj – znowu palec pokazał pod brzuszek – tak wkładał i wyciągał z pół godziny. Aż krzyknął w końcu „Taaak” i wyjął bardzo świecącego się i malejącego siusiola.
  • A ciocia co robiła? – spytałem, bo jeszcze nigdy czegoś takiego nie widziałem.
  • A ciocia to leżała z szeroko rozkraczonymi nogami i tak jęczała – odpowiedziała Aldonka – A potem to dała wujkowi buzi i podziękowała.

 

 



Zaczęliśmy bawić się w jakąś grę i zapomnieliśmy o opowiadaniu mojej sąsiadeczki.
– Aldona obiad! – to jej mama się darła.
Posłusznie poszła. Zresztą ja też do domu. Spotkaliśmy się po południu. Ponownie wzięliśmy koc i poszliśmy w najbardziej gęste krzaki. Ja miałem na sobie koszulkę i krótkie spodenki a ona letnią, zapinaną na guziczki z przodu sukieneczkę. Taką, że jak siadła na kocu z rozkraczonymi nogami, to wyraźnie było widać jej białe majteczki.
– A czy tobie siusiol robi się czasem sztywny? – spytała niespodziewanie.
– Nieraz tak. Ale od niedawna biorę go w dwa palce i jak tak poruszam wzdłuż to nagle tak mi się robi wspaniale a z niego tryska – -odpowiedziałem.
– Pokażesz? – zrobiła proszącą minkę.
Zdjąłem spodenki i ściągnąłem majtki.
– Wcale nie jest sztywny i taki mały – westchnęła zawiedziona – A może porobić tak paluszkami jak mówiłeś.
Nagle mój siusiolek zareagował na jej dotyk i ściąganie skórki, i błyskawicznie zrobił się sztywny.
– O, zesztywniał, ale wujka był chyba z dziesięć razy większy. Dwa racy dłuższy i mooocnooo… grubszy – powiedziała i dalej bawiła się moim Wacusiem.
Rzeczywiście wtedy mógł mieć z dziesięć centymetrów długości i jakieś dwa średnicy.
– A ty mi też pokażesz? – spytałem nieśmiało.
Natychmiast rozpięła sukienkę, zdjęła majtki i usiadła naprzeciwko mnie z szeroko rozkraczonymi nogami. Potem paluszkami rozchyliła fałdki zewnętrzne i moim oczom ukazała się różowiutka szparka z niewielkim zgrubieniem u góry.
– Możesz dotknąć i lekko włożyć palec – jęknęła, gdy to zrobiłem.
– Ale ten wujka siusiol to by ci nie wszedł – powiedziałem tonem lekko powątpiewającym.
– Na początku to i w ciocię miał problem, ale jak już był cały to bardzo szybko w środku się poruszał – westchnęła i dalej bawiła się moim Wacusiem.
Nagle stało się to, co zwykle. Zaczął pulsować i zaczęło z niego wyciekać coś białego i zbyt gęstego jak na siusiu.
– O widzisz. Możesz posmakować – zaproponowałem.
Nabrała na palec i zaniosła do buzi.
– To takie bez smaku – westchnęła – A ty możesz mi tam porobić językiem jak wujek cioci? – położyła się na kocu i szeroko rozrzuciła nogi.
Moja głowa natychmiast znalazła się między nimi i po chwili lizałem jej pachwinki i cipeczkę. Wreszcie wsunąłem w nią język i zacząłem szybko nim poruszać.
– Aaaa… Aaaj… jak go czuję tam w sobie – piszczała.
– A może chcesz poczuć coś innego?– sam nie wiem czemu o to spytałem.
– Tak. Chce go bardzo – zaczęła ciągnąc moją głowę do góry.
Poddawałem się i byłem głową blisko jej piersi i ust. Pocałowaliśmy się. To tak nieudolnie. Wtedy wzięła mojego siusiola w rękę i wbiła w swoją cipeczkę jego czubek. Zrobiło mi się tam ciasno, ale i bardzo ciepło. Zupełnie nie miałem wprawy i ruchy mojego Wacusia w jej cipce były bardzo krótko. Znowu to niesamowite uczucie i moje jajeczka wypróżniły się a siusiolek opadł. Od tego czasu Aldonka coraz częściej przychodziła do mnie i szliśmy w najdalszy koniec ogrodu, gdzie na kocu rozkładała szeroko nogi a ja szalałem w niej coraz ostrzej i dłużej swoim siusiolem. Na zimne dni albo deszczowe odkryliśmy małą murowaną przybudówkę i tam dziewczyna siadała na stole a ja wchodziłem w nią nawet kilka razy dziennie swoim Wacusiem. Tak nasze zabawy trwały kilka lat. W tym czasie mój kutas bardzo zmężniał. Miał teraz chyba z 16 cm długości i był z dwa razy grubszy niż za pierwszym razem. Ciągle ciasna pizdeczka Aldonki też się przystosowywała. Na naszych podbrzuszach pojawiły się włoski a salwy z mojego chuja były coraz mocniejsze. Pojawiła się też miesiączka u Aldonki. Byliśmy niepocieszeni, gdy krwawiła aż znaleźliśmy inną dziurkę gdzie mogłem wpychać coraz większego i grubego siusiola.
– Czy ty robisz to jeszcze z kimś? – spytałem, gdy wyczułem, że mój kutas wchodzi w nią jak w ciasto a dziewczyna przeżywa coraz potężniejsze orgazmy.
– Tak. Z panem Jurkiem i Tomkiem – przyznała się.
Znałem ich obydwóch. Zresztą i ja nie tylko w Aldonce wizytowałem.
Wreszcie skończyłem 19 lat i wyjechałem na studia. Tam poznałem cudowne uroki świata seksu. Ruchałem i rówieśnice, i za prezenty często mężatki. Jednak zawsze najbardziej lubiłem ciasne pizdeczki małolatek.

Odsłony: 228

5 1 vote
Article Rating
5 1 vote
Article Rating

Autor

Author: Albastor
5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments