Sen o róży

Autorką tego tekstu jest instagramowa @krulowalodu  (https://www.instagram.com/krulowalodu/)

Śpi w jasnej pościeli, która niemal zlewa się z odcieniem jej skóry. Ułożona na brzuchu płytko oddycha z policzkiem ułożonym na dłoni.
Niecierpliwi się. Ile można spać. Już chciałby jej dotknąć, głasnąć, całować…. mieć.
Usiadł po cichutku na skraju łóżka, i najczerwieńszą różą zaczął muskać odkryte częściowo jej ciało. Powolutku i subtelnie płatkiem róży okalał jej kark, wzdrygnęła się przyjemnie.
Więc on śmielej dotyk różą prowadząc odsłonił całkowicie jej nagość.
Wypieścił różanie jej plecy, skupiając wzrok na wzgórzu z pośladków.
Jabłuszko, pomyślał, różę porzucił, ustami się przyssał.
I tak całował wzgórza dwa pożądając co pod spodem ma.
Oddech jej przyspieszył, stał się głębszy, ciało naprężyła, jęk z siebie wydobyła.
Więc po udach ja pogłaskał, delikatnie, palcem sunął w dół i w górę, by zahaczyć jej królestwo… ciasno… wilgno… nie tak prosto.
Wnet spragniona, rozjuszona kostki mocniej zacisnęła i pośladki swe lekko wypięła.
Oko na to mu zabłysło, usta lekko liznął, siadł okrakiem i nabrzmiałą męskość między wzgórza wcisnął, gdzie królestwo z mokrą, ciasną cipką. I jęknęli obydwoje uwalniając zmysły swoje, pierwsze ruchy sensualne, delikatne i powabne, by się rozkosz nie ulatniała zbyt nagle. Wpasowani idealnie, ciało z ciałem w jedność zlane do rozkoszy mocno pchane, jęki krzyki i drapanie.
I ekstazy wielka fala przez ich ciała się przelała, dusza z duszą rozmawiała aż ta rozkosz oniemiała.
I już leżą przytuleni, zasapani, upoceni oddech w oddech, oko w oko, uśmiechy rozleniwione i ich ciała wyzwolone.

Odsłony: 87

0 0 votes
Article Rating
0 0 votes
Article Rating

Autor

Author: Admin
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments