Szybki seks z żoną.

Szybki seks z żoną

Autorem tekstu jest “Hopkins, nie Anthony”

Była  sobota, lato, szykujemy się na koncert, który ma się odbyć w rynku. Ja się szykuję w sypialni, dżinsy, koszula trochę perfum. Przechodzę do przedpokoju, w którym Twoja córka właśnie ubiera buty i wychodzi na spacer z naszym pieskiem, Gdy wychodzą, zamykam za nią drzwi, i zaglądam do łazienki gdzie zastaje taki widok, że robi mi się gorąco …
Stoisz przy lustrze, w swej obcisłej sukience mini, malujesz właśnie usta delikatnym błyszczykiem. W cieniutkich szpileczkach jesteś trochę wyższa ode mnie, ale wyglądasz obłędnie. Patrze tak na Ciebie, raz prosto w oczy za chwilę w dekolt, uwydatniający kształtne piersi.
Staję za Tobą obejmując cię na wysokości pasa, przywierając do twego ciała swoim, delikatnie kręcąc biodrami, co powoduje, że na Twoim tyłku wyczuwasz mój twardniejący narząd. Szepcąc do Twojego ucha: -Kochanie mam na Ciebie taką ochotę,
Mrużysz oczka, lecz oboje wiemy, że zaraz wróci, że spaceru…. Twoja córka. Zdecydowanym ruchem chwytam Twoją głowę i przyciągam do swojej i zaczynam cię delikatnie całować, nasze języki tańczą w obłędzie,
Biorę ręcznik i kładę go na desce sedesowej, siadam na niej obracając Cię tyłem do siebie i zdecydowanym ruchem zsuwam spod sukienki majteczki, na same kostki, dłońmi chwytam za biodra i od tyłu wpijam się ustami w Twoją cipkę, co chwilę zmieniając obiekt pieszczot na cudowną dupcię, raz po raz mój język wsuwa się w Twoje oba otworki, mruczysz jak kotka, bosko.
Odsuwam cię na chwilę zsuwam spodnie i majtki, mój penis jest nabrzmiały i jego główka zdaje się mówić -chodź do mnie
Chodź kochanie, mówię i pociągając Cię za biodra w moją stronę, tym samym nakierowując Twoją dupeczkę prosto na błyszczącą się szablę, Gdy tylko główka opiera się o Twoją jaskinię rozkoszy, zdecydowanym ruchem nabijasz się na niego, wydając z siebie, ciche jęknięcie, obracasz głowę i całujemy się tak przez chwilę, Twoja ciasna cipka opina mego torreadora, a ty kręcąc biodrami sprawiasz, że  jest to obłędne doznanie.
Szeptam do Twojego uszka: –Kochana małżonko, czy masz chęć, abym wsunął się w Twoje między pośladkami słonko ?
Uśmiechasz się zalotnie i unosisz, a ja już jedną dłonią wsmarowuje żel w kutasa, a palcem drugiej dłoni delikatnie otwieram bramę do rozkoszy.przyciągam Cię bliżej, i sadzam, tak abyś mogła nakierować się prosto na cel.
Twoja dupcia jest cudowna, podskakujesz rytmicznie, raz po raz sprawiając, że cały w Ciebie wchodzę. Moje dłonie obejmują Twoje ciało, wyjmuję Twoje cudne cycuszki z dekoltu i miarowo je ugniatam, pocierając sutki. Nasze oddechy są coraz szybsze, Widzę, że zaraz dojdziesz, ja też czuję, że mój wulkan za chwilę będzie wyrzucał z siebie gorąca lawę.
Chciałoby się, żeby ta chwila trwała wieczność, ale…
No właśnie, ale zaraz Laura wróci. Ale mamy chyba jeszcze chwilę, mówię z uśmiechem i chwytając Cię za rękę, prowadzę cię z opuszczonymi spodniami do  pokoju, odsuwam stojące na stole kubki na bok, i kładę Cię na nim.
Leżysz tak z rozwartymi nogami, a ja staję na wprost Ciebie, mając przed sobą cudowny widok.
Biorę penisa w dłoń wsuwamy główkę, potem chwytam za uda i zdecydowanym ruchem przysuwam się do Ciebie wypełniając Cię całą, widząc w Twoich oczach i grymasie na twarzy, że jesteś mega rozanielona stopniowo przyspieszam i posuwam Cię rytmicznie, a Twoje piękne Ciało pływa po bezkresach oceanu rozkoszy. Jesteś coraz głośniejsza, uwielbiam Cię taką.
W moim brzuchu pojawiają się mrowienia, zwiastujące eksplozję, wysuwam swojego członka, chwytam go w dłoń i jakbym trzymał karabin, zaczynam strzelać gęstymi salwami gorącego nasienia, którego grube krople lądują, dookoła,
Na twoją muszelkę, brzuszek, cycuszki, a Nawet parę kropel dotarło na twoje wargi, oblizałaś je zalotnie uśmiechając się przy tym zadziornie.
Chwilę tak staliśmy, wnet naszą błogość przerwało szczekanie z dołu.
Popatrzyliśmy na siebie ,i rozumieliśmy się bez słów.
Ja szybko założyłem spodnie, a Ty zniknęłaś za drzwiami łazienki kontynuując malowanie.
Jak skończyłaś się szykować, wychodząc z łazienki rozświetliłaś cały dom swoją urodą. Młoda, idąc właśnie do toalety komplementując Twój wygląd, dodała:
-wetrzyj sobie ten balsam co Masz na dekolcie.
Po chwili zniknęła w łazience, ja podszedłem do Ciebie, Pocałowałem Cię namiętnie, wcierając resztki “ptasiego mleczka” w Twe ciało, popatrzyliśmy w swe oczy rozumiejąc się bez słów.
Teraz możemy iść na koncert, kto wie co na nim się wydarzy.

Ze specjalną dedykacją dla Kochanej Żony
B❤️

“Hopkins, nie Anthony”

Odsłony: 154

5 1 vote
Article Rating
5 1 vote
Article Rating

Autor

Author: Admin
5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments