Tag: domina

Azjatycka uroda.

Zobaczyłem ją na dyskotece. Dziewczyna o urodzie, która mnie onieśmiela. Czarne włosy, czarne oczy, lekko skośne.
Azjatycka uroda to coś, za czym przepadam. Ubrana była w czarną mini spódniczkę, czarne skórzane botki do kolan i miała
czarne pończochy. Gapiłem się na nią jak jakiś głupek. Naprawdę nie potrafiłem oderwać wzroku. Zdawałem sobie przecież
sprawę, że taka dziewczyna nie jest dla mnie.

Azjatycka uroda.

Nie należę do okazu męskiej urody. Wręcz przeciwnie. Zdaję sobie z tego sprawę i stąd może ta moja nieśmiałość wobec płci przeciwnej. Nigdy w życiu bym się do niej pierwszy nie odezwał, nawet nie poprosił jej do tańca. Bałbym się jej odmowy, a poza tym taka dziewczyna musiała mieć jakiegoś faceta. Po co za darmo obrywać po gębie od innego chłopa? Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, kiedy ona podeszła do mnie i po prostu zapytała. – Podobam ci się? Oniemiałem. Uciekłem wzrokiem gdzieś na podłogę. – Gapisz się na mnie cały wieczór. Na pewno ci się podobam.

 Chodź za mną. Sparaliżowało mnie. Nie docierało do mnie to, co mówiła. – No chodź – pociągnęła mnie za rękaw.
Nie wiedziałem, że właśnie następuje totalna odmiana mojego życia. Kierowała się schodami w dół tam, gdzie były ubikacje.
Weszliśmy i wepchnęła mnie do damskiej toalety, a później do kabiny. W tym małym pomieszczeniu staliśmy naprzeciw siebie bardzo blisko. No to podobam ci się czy nie? – zapytała stanowczo. Bardzo… – Moja pani – podpowiedziała i zaraz rozkazała – Na kolana. Byłem tak zszokowany tą nierealną sytuacją, że wykonałem rozkaz prawie automatycznie. Wyciągaj małego, chcę go zobaczyć. Zdumiony spojrzałem w jej twarz. No wyciągaj – nogą lekko uderzyła mnie w krocze. Zawstydzony i niepojmujący jeszcze sytuacji, powoli sięgnąłem w kierunku rozporka. Szybciej – ponaglała. Wyciągnąłem go. Dyndał sflaczały.
Byłem w takim stresie, że na wzwód nie było szans. Pani uśmiechnęła się złośliwie. Obciągnij go.
Tak uczyniłem i od tego momentu cała ta nadrealna sytuacja zaczynała mi się podobać. Klęczałem w damskiej ubikacji naprzeciw nieziemsko ładnej, najwyżej dwudziestodwuletniej dziewczyny, z obnażonym kutasem, mając na wysokości i w odległości nosa rąbek jej spódnicy. Zapach, jaki od niej bił był cudownie zniewalający. Onanizuj się – rozkazała Pani. Mój kutas w momencie zaczął się podnosić. Pani to zauważyła. Podobam ci się – skonstatowała. – Całuj moje buty. Lizałem i łasiłem się policzkami do jej botków jak kot. Wyżej! Pani pozwoliła całować się po udach. To było tak podniecające, że nawet bez dotykania kutasa prawie bym się spuścił. Ale w tym momencie przerwała. Wystarczy. Teraz ja chcę trochę przyjemności. Złapała moją głowę rękami i ustawiła na otwartym sedesie. Okraczyła mnie i stanęła nad moją twarzą. Była bez majtek. Jedną ręką przytrzymywała moją głowę za czoło, drugą uniosła spódniczkę. – Język! – rozkazała. Wyciągnąłem w kierunku jej cipki. Bardziej! I ma być sztywny. Wywaliłem jak bardzo mogłem. Palcami rozchyliła wargi cipki i uginając nogi nabiła się na niego. To był dla mnie szczyt perwersji, której zawsze zazdrościłem kobietom. Ale mnie to też cholernie podniecało. Nabijała się i wycierała o moją twarz w nieskończoność. A mnie to się tak podobało, że aż wprost nie chciałem jeszcze się spuszczać. Wyciągałem język tak, aby, jak najgłębiej mógł wejść w jej wspaniale obrośniętą cipę. W końcu usiadła wygodniej na moich otwartych ustach, tak że jej łechtaczka dotykała mojego nosa. Ocierała się rytmicznie o niego, każąc patrzeć sobie w oczy. W końcu zaczęła szczytować i to już było prawdziwe szaleństwo. Szorowała swoim kroczem po mojej całej twarzy mokrej od soków jej cipy. Kiedy skończyła siedząc dalej na moich ustach widziałem jej cudowną twarz i dzikość w tych pięknych, skośnych oczach.

Patrzyła na mnie z tryumfem i to było piękne. Uniosła lekko biodra i rozkazała: Otwórz szeroko usta! Zaczęła w nie sikać. Silnym, szerokim i mocnym strumieniem. Pij! – prawie krzyczała patrząc mi dziko w oczy. Nie nadążałem. Na szczęście ona przesuwała się kroczem do przodu i do tyłu, sikając raz w usta raz na oczy. A mój mały, choć nie dotykany, eksplodował. I to był najwspanialszy orgazm w moim życiu. Kiedy skończyła wytarła się o moją twarz i kazała wylizać do czysta. Zsiadła ze mnie przyjemnie zmęczona i spocona. Ja też byłem szczęśliwy. Zacząłem się do niej przyjaźnie uśmiechać. Kiedy to zauważyła, warknęła. – Co tak szczerzysz kły. Rób porządek. Skierowała moją głowę w kierunku deski sedesowej, na której były plamy jej moczu. Musiałem je wylizać, a później te na podłodze przy muszli. Jak już wszystko wyczyściłem, Pani wytarła sobie krocze papierem toaletowy i wsadzając mi go do ust powiedziała: Podobasz mi się. Daj mi numer swojego telefonu.
Wezwę cię niebawem. Potem zostawiła mnie obsikanego z papierem toaletowym w zębach w damskiej toalecie. Długo nie mogłem ochłonąć. Siedziałem w tej kabinie oparty o muszlę klozetową i rozpamiętywałem zapach jej cipki i smak jej sików, szukając na podłodze choćby jeszcze kropelki do wylizania.

Odsłony: 91

Czytaj więcej Azjatycka uroda.

Wybrałam szpicrutę.

Wybrałam szpicrutę.
Przez moment wahałam się, bicz, bat, wybrałam szpicrutę. Wiesz, co cię czeka?
Dostaniesz to, na co zasłużyłeś! Następnym razem będziesz bardziej posłuszny!
Nie starałeś się liżąc moją szparkę! Rytmiczne uderzenia zostawiały na jego skórze delikatne, różowe ślady. Dotknęłam końcem szpicruty jego ust, jej agresywna obecność zwabiła język.

Czytaj więcej Wybrałam szpicrutę.

Złoty deszcz.

Złoty deszcz.

Kontakt do Lady Magdy znalazłem w Internecie, tak jak i dotychczas miało to miejsce w przypadku moich erotycznych fantazji. A że związane są one z uwielbieniem damskich stóp, o trafienie pod właściwy adres wcale nie jest tak prosto. Szczęśliwie salon Lady znajdował się w moim rodzinnym mieście. Wykręcam numer, krótka rozmowa, i wkrótce podekscytowany wsiadam do samochodu, by udać się pod wskazany adres. Uwielbiam ten dreszcz, gdy jadąc aż spalam się na myśl o tym, co wkrótce mnie spotka. Tym bardziej, gdy ma mnie tresować nowa domina.

Czytaj więcej Złoty deszcz.

Podróż.

Podróż

Podróż.

Zdarzenie to miało miejsce kilkanaście lat temu podczas mojej podróży służbowej do pewnej miejscowości pod Kaliszem. Pamiętam, że spóźniłem się na pociąg i postanowiłem pojechać okazją, czy jak kto woli, stopem. W tamtych czasach takie podróżowanie było bardzo modne. Taksówką pojechałem na jedną z wylotowych tras z Poznania w kierunku Kalisza i czekałem na okazję. Próbowałem głównie zatrzymywać samochody ciężarowe, aż nagle zatrzymał się samochód osobowy marki polonez. Za kierownicą siedział mężczyzna w średnim wieku, a towarzyszyła mu ładna dama o ciemnych włosach. Dama ta opuściła szybę i spytała, dokąd chcę jechać.



Odpowiedziałem, że w okolice Kalisza. Wtedy powiedziała, że świetnie się składa, bo oni także jadą w tamtym kierunku. Zaprosiła mnie do samochodu. Wsiadłem bardzo uradowany. Pomyślałem że będę chyba wcześniej niż pociągiem, no i wygodniej mi się jechało. Po drodze wypytywali mnie: czym się zajmuję, skąd pochodzę. Kiedy powiedziałem, że zajmuję się urządzeniami odbiorczymi gazu ziemnego, wtedy Pani, niby to zwracając się do swego towarzysza, niby do mnie powiedziała: “zobacz Karol jak się świetnie składa. Może ten pan znajdzie trochę czasu i zobaczyłby co się stało z tym naszym piecykiem gazowym że tak ostatnio wybucha przy rozpalaniu, a potem odwiózłbyś pana na miejsce”. Odpowiedziałem, że jeśli tylko awaria da się usunąć bez wymiany części, to chętnie pomogę, w ten sposób rewanżując się za zabranie mnie z szosy.

Podczas dalszej jazdy rozmawialiśmy na różne tematy i cała podróż przebiegała nam w świetnych nastrojach. Po jakimś czasie pan Karol powiedział, że dojeżdżamy na miejsce. Zauważyłem drogowskaz, który informował, że do Kalisza jest jeszcze 50km, a do najbliższego miasteczka 3km. Podjechaliśmy pod dużą posesję otoczoną wysokim, murowanym płotem. “Tu mieszkamy” – powiedziała owa dama – “trochę na odludziu, ale to nam nie przeszkadza. Przynajmniej możemy czuć się swobodnie”. “Sami Państwo mieszkają w takim dużym domu?” – spytałem. “Owszem” – usłyszałem odpowiedź. “Zatrudniamy jeszcze pomoc domową, dziewczynę która jest nam bardzo oddana i możemy na niej polegać”. Na to pan Karol powiedział: “to chodźmy do piwnicy zobaczyć ten nieszczęsny piec”. “To chodźmy” – odparłem i podeszliśmy do drzwi prowadzących do piwnicy tego budynku. Pan Karol wszedł pierwszy, ja za nim i schodząc po kilku stopniach byliśmy już u celu. “Na chwilę pana zostawię, przyniosę coś do picia”. I poszedł.

Wrócił po kilku minutach z dwiema napełnionymi szklaneczkami w dłoniach. “Proszę, i na zdrowie. Zrobiłem nam po słabym drinku, aby się trochę odprężyć”. Wypiłem prawie duszkiem, bo bardzo mi smakowało – i faktycznie – byłem spragniony po tej podróży. Po kilku minutach stwierdziłem, że zaczyna robić mi się ciemno w oczach, i tak jakoś dziwnie błogo; w tym momencie film mi się urwał. Kiedy się ocknąłem, stwierdziłem z przerażeniem, że wiszę w powietrzu zupełnie nagusieńki, tylko przywiązany za ręce i nogi, łańcuchami przytwierdzonymi do sufitu. Na szyi miałem założoną metalową obrożę. Wisiałem w takiej pozycji, jakby przygotowany do kastracji. Na samą myśl o tym
zadrżałem z przerażenia. Gdzie ja jestem, co oni zamierzają ze mną zrobić, nasuwały mi się pytania, a wszystko widziałem w czarnych kolorach. Rozejrzałem się dookoła i ze zgrozą stwierdziłem, że jest to sala tortur. Na ścianach wisiały czarne pejcze z rękojeściami w kształcie penisa. Na samym środku pokoju stały dyby – takie, w których się unieruchamiało głowę i ręce. Na stole leżały cienkie bicze, przeróżne łańcuchy i wymyślne kombinezony. Już po mnie – pomyślałem z przerażeniem. W pewnym momencie usłyszałem jakieś hałasy. Otwarły się drzwi i do pokoju zaczęli wchodzić jacyś ludzie ubrani w skromną bieliznę ze skóry. Było trzech mężczyzn i dwie kobiety.

Wszyscy na twarzach mieli nałożone maski. Mężczyźni byli ubrani tylko w wąskie slipy, zrobione praktycznie z samych rzemieni, jednak ich jądra spoczywały w specjalnych pochewkach, a ich penisy zwisały swobodnie, natomiast panie miały założone czarne skórzane gorsety, sznurowane z przodu, odkrywające większość biustu i połowę pośladków. Jedna z pań podeszła do mnie i podała mi puchar z napojem mówiąc: “na pewno jesteś spragniony niewolniku, skosztuj tego nektaru” i przystawiła mi puchar do ust. Spytałem rozpaczliwie: “co chcecie ze mną zrobić”? Wtedy ona powiedziała “im mniej będziesz pytał, tym mniej będziesz cierpiał. Wykonuj tylko polecenia, a wtedy więcej będziesz nagradzany niż karany. Możesz być dumny że zostałeś wybrany. Będziesz dziś wieczorem złożony w ofierze naszej przewodniczce Dominie, ale uważaj, ona jest bardzo surowa i wymagająca. Musisz się bardzo starać aby jej się przypodobać”.

Widziałem już że padłem ofiarą jakiejś grupy szaleńców erotycznych. Pomyślałem sobie, niech się dzieje co chce, abym tylko wyszedł stąd żywy i nie okaleczony. Panie zajęły miejsca w głębokich, obitych skórą fotelach, a panowie posłusznie położyli się u ich nóg, tworząc z własnych ciał podparcie dla dam. Trzeci z panów podszedł do mnie, w milczeniu sprawdził obroże na rękach i nogach, sprawdził wytrzymałość łańcuchów i stanął za mną. Wydawało mi się jakby na coś czekali. Po chwili znowu otwarły się drzwi, a w nich stanęła prawdziwa Domina. Cała w czerni. Miała obcisły czarny kombinezon ze świecącego lateksu, a na nogach wysokie okrywające część ud czarne buty. Patrzyłem na nią z przerażeniem, wyglądała bardzo groźnie. Miała również na twarzy maskę a w ręku trzymała gruby pejcz. Weszła do pokoju, surowym spojrzeniem przebiegła po nas.

Podeszła do mnie i głośno spytała: “czy niewolnik jest przygotowany?!”. “Tak Pani” – odpowiedziała jej jedna z kobiet. “Dobrze” – odparła. W tym momencie poczułem, że mimo tego lęku i przerażenia mój penis zaczyna się naprężać. Uświadomiłem sobie, że napój, który podała mi jedna z kobiet, był niczym innym, jak tylko jakimś silnym afrodyzjakiem. Równocześnie poczułem, jak pęcznieją moje jądra. Lady Domina zapytała groźnym głosem: “czy godzisz się niewolniku być posłuszny i wykonywać wszystkie polecenia i rozkazy?”. Nie miałem innego wyboru. Przyrzekłem na wszystko co dla mnie najcenniejsze. Wtedy Domina rozkazała: “uwolnijcie go!”. Wszyscy obecni mężczyźni podeszli do mnie i jeden bardzo muskularny schwycił mnie za pośladki i uniósł lekko do góry, a dwaj pozostali zdejmowali mi obroże z rąk i nóg. Zostałem postawiony na podłogę, a oni odeszli na swoje miejsca. Wtedy Domina rozkazała: “na kolana
niewolniku!”; ukląkłem posłusznie, a jedna z kobiet podeszła i przypięła mi do obroży, którą miałem na szyi, smycz i podprowadziła mnie do naszej władczyni.

“O co chcesz prosić?” – spytała Domina; wtedy ja poprosiłem, aby pozwoliła mi lizać jej buty. “Więc zrób to” – usłyszałem. Klęcząc lizałem jej buty coraz wyżej. Przez moment miałem przed oczyma jej piękne i kształtne pośladki. Przejechałem językiem pomiędzy nimi i w tym momencie otrzymałem dość mocne uderzenie pejczem w mój tyłek. “Tylko buty!” – powiedziała – “nic więcej”. Kiedy już znudziły jej się moje starania, kazała jednemu z mężczyzn usiąść na fotelu, nogi postawić na oparciach fotela, a mnie kazała podprowadzić do niego i usłyszałem rozkaz, abym go podniecił. Pod wpływem podanego mi środka pobudzającego byłem tak napalony, że było mi obojętne, czy to jest mężczyzna, czy kobieta. Miałem nieodpartą chęć lizać i ssać. Nadal pozostając na czworakach, najpierw
delikatnie schwyciłem całą dłonią worek gdzie spoczywały jego jądra.

Były bardzo ciężkie i nabrzmiałe. Masowałem je lekko ściskając. W drugą rękę wziąłem jego członek, który natychmiast zrobił się twardy i sprężysty. Domina rozkazała: “wyliż jego dupę”; był bardzo czysty i miał usunięte owłosienie między pośladkami. Był to bardzo podniecający widok. Bez wahania zabrałem się do wykonania polecenia. Domina przybliżyła się, aby widzieć czy dobrze to robię. Wzięła smycz od swej niewolnicy i końcówką rzemienia zaczęła uderzać po moich pośladkach i zwisających jądrach. Ja natomiast zacząłem
pieścić tego mężczyznę, liżąc jego pośladki oraz pomiędzy nimi, potem wziąłem do ust jego pulsujący członek i już po chwili poczułem jego potężny wytrysk wprost do moich ust. W tej chwili Domina schwyciła mnie za jaja całą dłonią i ścisnęła je mówiąc: “zduszę ci jaja, jeśli nie połkniesz tego nektaru”. Musiałem to zrobić. Wtedy i ja byłem bliski orgazmu, ale widocznie się zorientowała, i powiedziała “nie waż się zabrudzić tego drogiego dywanu, na którym klęczysz”. Musiałem się nadal wstrzymać.

Potem Domina podprowadziła mnie do jednej z kobiet, siedzącej na fotelu i kazała mi ją wylizać, jednocześnie wpychając rękojeść pejcza jej do odbytu. Lizałem zachłannie krocze tej kobiety, wtedy Domina wyjęła pejcz z jej dziurki i kazała mi go oblizać, mówiąc do swej niewolnicy “niewolnik chciałby się napić”. Po chwili gorący strumień uderzył w moje usta. Następnie Lady Domina zwróciła się do drugiego niewolnika. “Teraz twoja kolej” – powiedziała; wtedy on wstał z fotela, uklęknął na czworakach, a pod niego wsunęła się druga z niewolnic. On klęczał nad jej twarzą, a ona pieściła językiem jego genitalia. Domina pociągnęła za smycz i zrozumiałem ze mam iść za nią. Podprowadziła mnie od tyłu tego mężczyzny i rozkazała: “zerżnij go!”. Ukląkłem za nim, położyłem dłonie na jego pośladkach, rozchyliłem je, wycelowałem swój członek na jego otwór i pchnąłem. Chwilę później byłem w nim. Czułem że nadchodzi orgazm taki jakiego nigdy nie miałem.

Przywarłem mocno do jego pośladków, aby maksymalnie być w nim. W tym momencie on trysnął olbrzymią porcją spermy na twarz niewolnicy leżącej pod nim, a ja cały dygotałem w orgazmie, lecz uzmysłowiłem sobie, że nie było wcale wytrysku. Poczułem straszny ból w jądrach i zarazem ogromną rozkosz gdzieś w krzyżu. Wtedy Domina kazała mi się wycofać i zlizać jego spermę z twarzy niewolnicy. Kiedy skończyłem, pozwoliła mi się podnieść i wyprostować. Mój penis był taki twardy i wielki jak nigdy przedtem, a jaja stały się wielkie niczym balony. Nogi miałem jak z waty, myślałem, że za chwilę runę na podłogę, trochę się zatoczyłem, ale po chwili odzyskałem równowagę. Pozwolono mi chwilę odpocząć. Jedna z niewolnic podeszła do Dominy od tyłu i zaczęła odpinać zamek w kombinezonie. Była to tylko taka przyczepiana klapa, która po odpięciu dawała dostęp do dwóch najważniejszych otworów w ciele Dominy.

Podróż

Wtedy trzeci z mężczyzn który dotychczas tylko się przyglądał położył się na wznak na dywanie, Domina nadziała się na jego twardy pal wypinając swój tyłek. W jednej chwili zapomniałem o posłuszeństwie i rzuciłem się lizać jej cudowną dupę. “Włóż tam język” – rozkazała, co uczyniłem z rozkoszą, po chwili rozkazała abym wbił swój pal w jej cudowny odbyt. Jęknęła z rozkoszy, kiedy mój penis wchodził w nią. Następnie uklęknął za mną jeden z niewolników, który znów był gotowy i bez zbędnych ceregieli wbił swój członek prosto we mnie aż po samą nasadę. Jedna z kobiet podstawiła swój tyłek Dominie do wylizania, a druga pieściła jądra mężczyzny posuwającego mnie i równocześnie masowała moje genitalia. Wtedy nie wytrzymałem i strzeliłem ogromnym wytryskiem w jej dupę. Mój członek pulsował i strzelał coraz to kolejną porcją w jej ciasny odbyt. Orgazm mój trwał i trwał .Zapomniałem o upokorzeniach jakich tam doznałem, zapomniałem w jaki podstępny sposób mnie tam zwabiono.

Kiedy już wstrząsnął mną ostatni spazm wycofałem się z dziurki Dominy i padłem wykończony na dywan. Nagle niewolnik na którym była nadziana Domina jęknął głośno i wystrzelił swym nasieniem w jej szparę. Kiedy i on się wycofał, wtedy obie kobiety usadowiły się za wypiętą pupą Dominy i lizały wypływającą z niej spermę mojego towarzysza i moją. Za to co czułem w chwili wytrysku mógłbym przejść setki jeszcze takich upokorzeń i oni doskonale wiedzieli, jak się zachowam po zakończeniu tego seansu erotycznego. Kiedy wszyscy byliśmy już zaspokojeni, staliśmy się serdecznymi przyjaciółmi. Próbowałem się dowiedzieć jaki afrodyzjak mi podano, który tak skutecznie na mnie podziałał, ale dowiedziałem się tylko, że jest to specyfik pochodzący z jednego z azjatyckich krajów i ma on uczynić, aby mężczyzna nie mógł wytrysnąć przynajmniej przez 1 godz., podczas gdy jego jądra w tym czasie ze zdwojoną siłą produkują nasienie. Ja co prawda byłem wykończony i trochę obolały, ale po kilku godzinach snu wszystko wróciło do normy. Na miejsce mojej pracy pojechałem dopiero następnego dnia.

Odsłony: 309

Czytaj więcej Podróż.

Nastoletnia Domina #4

Zostań moim Patronem a będziesz słuchać nieopublikowanych nagrań na Spotify.


Odsłony: 156

Czytaj więcej Nastoletnia Domina #4