Wakacje u Babci

man lying on sand while woman kissing him
Wakacje u Babci

Ola nie chciała jechać ale mama się uparła.


Mama Oli została oddelegowana na dwa miesiące do pracy w oddziale ich banku w Londynie. Po powrocie miała zostać jakimś tam managerem. Od ośmiu lat mieszkały tylko we trzy, bo jej ojciec okazał się skurwielem i poszedł do innej kobiety. Podobno młodszej i bogatszej. We trzy, bo jeszcze jej o rok młodsza siostra Magda. W sumie to wszystko wskazywało na to, że obie się bardzo nie lubią. Zwierały jednak zawsze szeregi gdy którejś groziło niebezpieczeństwo.
Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to obie dziewczynki były kompletnym przeciwieństwem. Ola niska i drobna po mamie a Madzia w tatę wyższa od siostry o pół głowy i cięższa o ponad piętnaście kilogramów.  Nie żeby była jakimś grubasem. Jednak i cycki miała większe, przy Oli miseczce B i dupę. Madzia zazdrościła siostrze jej płaskiego brzuszka i typowej sylwetki dla klepsydry.
Ola była bardzo ładną blondynką, z niebieskimi oczami, lekko zadartym noskiem i kształtnymi ustami. Madzia natomiast szatynką, ze zbyt dużym nosem, brązowymi oczami i może trochę zbyt mięsistymi wargami, jakby napompowała je botoksem.
Ola miała dwa lata starszego chłopaka. Chodziła z nim trzy lata. Poznała przy nim urok pocałunków i dosyć daleko idących pieszczot włącznie z minetką i robieniem loda. Z defloracją jednak postanowili zaczekać i zgadzali się na to obydwoje. Tak było aż do 11 maja tego roku.
Wyprawiała wtedy swoje piętnaste urodziny i chłopacy przytachali dosyć dużo alkoholu.
No i Maciek pochlał zbyt dużo. Zaczął ją całować i rozbierać przy wszystkich. Poszła z nim do drugiego pokoju, bo sama była spragniona jego pieszczot, jego figlarnego języczka w mokrej cipce. Ale on zdarł z niej ubranie i niemal przez siłę chciał ją zgwałcić. Obroniła się. Ubrała i poszła do towarzystwa.
Jednak ten wieczór miała już całkowicie skopany. Do tego koło 22 zauważyła, że Maciek zniknął a wraz z nim Wiola, jej koleżanka. Zajrzała do pokoju, z którego dochodziły głośne jęki. Była zrozpaczona widokiem, który zobaczyła. Maciek jebał ostro Wiolkę na szerokim łóżku ich mamy.
Jedyne co zauważyła to okrwawionego kutasa, którego ten wyciągał i wbijał w nastolatkę. Nie powiedziała ani słowa ale jak skończyli i wyszli z tego pokoju, pogoniła ich ostro. Potem trochę żałowała, że to nie ona straciła błonkę ale wtedy pomogła jej siorka i problem przestał istnieć.
Teraz obie miały jechać do babci na wieś. W sumie to było tam zawsze fajnie. Cisza, spokój.
Tylko ten kuzyn Mariusz, starszy od niej o rok ale jakiś taki dziki. Babcia jest spoko i ciocia Jola też.
No i wujek Marek całkiem w porządku. Kiedyś, jak była mała, lubiła siadać mu na kolanach i opowiadał jej różne bajki. Niektórych nie rozumiała, bo było w nich jak stary król wkładał do norki królewny, takiej jak ona, swojego zwierzaka i dotąd nim w niej rozrabiał aż ten nie wyrzucił z siebie cudownego nektaru a potem opadał i na jakiś czas był grzeczny. Teraz domyśla się o co chodziło wujkowi. Ale wtedy zupełnie nie wiedziała i tak sobie myślała, że przecież jakby była królewną to pomogłaby królowi.
Gdy o tym powiedziała, wujek się tylko uśmiechnął i powiedział, że przyjdzie na to czas.
Tak, zapewne trochę wbrew swej woli trafiła na wieś na całe dwa miesiące. Magda chociaż jedzie na dwa tygodnie na obóz sportowy a ona całe dwa miechy. Zupełnie nie wiedziała jak to dalej będzie. Wujek uprawiał kilkadziesiąt hektarów ziemi i miał bardzo bogaty park maszynowy. Ola uwielbiała jak zabierał ją do klimatyzowanej kabiny traktora, sadzał na kolanach i pozwalał kierować tym kolosem. Znowu wiedziała co tak mu sztywniało i uwierało ją w dupkę ale przecież to był jej wujek. Pomyślała tylko na podstawie tego co czuła, że ten kutas wujka musi być niesamowicie wielki, dużo większy niż ten Maćka.
Minął tydzień. Wujek do ciągnika zabierał nie tylko ją ale też Madzię. Ola czuła się trochę zazdrosna a szczególnie wtedy, gdy siorka kiedyś spytała ją czy czuje coś takiego dużego na swojej pupie, jak siedzi u wujka na kolanach. Odburknęła coś w stylu, że niby Madzia jest za smarkata, by o takich rzeczach mówić. Jednak była pewna, że młodsza siorka doskonale wiedziała co to było. Była niedziela i wujek odwiózł Madzię na pociąg i dalej miała ona jechać na obóz. Na następny dzień musiała ich też opuścić i ciotka i jechać do swojej mamy, która niespodziewanie wylądowała w szpitalu. Wujek odwiózł i ją na pociąg.
Był bardzo słoneczny wtorek. Ola wzięła koc i ubrana w bardzo skąpe bikini, poszła opalać się nad mały staw za stodołą. Nie chciała żeby jej się zrobił biały prążek na plecach i rozwiązała tasiemkę przytrzymującą staniczek. Leżała na brzuchu i oddała się marzeniom. Nawet nie zauważyła kiedy zasnęła.
Nagle poczuła, że jakby coś jej łaziło po plecach. Jakiś robak albo mucha. Szybko ogarnęła plecy dłonią i dalej leżała z zamkniętymi oczami. To coś wróciło i swoją marszrutę zaczynało na szyi i wędrowało coraz niżej aż do górnej części pośladków i dłużej wędrowało przy nieosłoniętym skąpymi majteczkami rowku jej kształtnej dupki.
Ola poderwała się gwałtownie, zapominając całkowicie o rozwiązanej tasiemce stanika i sięgnęła dłonią do swojej dupki.
– A co?… Co?… Wujek tu robi? – dukała patrząc na trawkę w ręku czterdziestoparoletniego mężczyzny.
– A nic… Tylko udaję muchę łażącą po twoich pleckach – odpowiedział z uśmiechem – I całkowicie nie spodziewałem się zobaczyć tak niecodzienny widok – jego wzrok wyraźnie skierował się na jej odsłonięte cycki.
Natychmiast ręką próbowała zakryć swoje małe, bo przecież dziewczęce piersi a wujek w głos śmiał się z jej próby.
– Nie chowaj tych swoich piramidek, bo są naprawdę śliczne ze swoimi dużymi, różowymi brodawkami i sterczącymi, twardymi sutkami. Są tak piękne, że mam ochotę je schrupać – nie zwracał uwagi na to, że spiekła raka i dalej czyniła próby ukrycia dopiero kształtujących się cycuszków.
– Ale tak to ja się wstydzę… – aż zakręciły jej się łezki w oku.
– Nie masz zupełnie powodu i lepiej pokaż te swoje skarby, bo dawno takich młodych nie widziałem a bardzo lubię na nie patrzeć – wujek Marek delikatnie odsunął jej rękę i przejechał wierzchem dłoni najpierw po jednym, potem po drugim sutku.
Ola nie wiedziała czemu ale po plecach przebiegł jej niezwykle przyjemny dreszczyk a na sutkach poczuła dziwne drętwienie.
– Czy ja mogę się koło ciebie poopalać? – spytał i zdjął swoją koszulkę.
– Ależ oczywiście wujku – dziewczynka znacznie się uspokoiła i z podziwem patrzyła na jego mocno umięśniony tors.
Wujek zaraz po koszulce ściągnął spodnie i został jedynie w kolorowych bokserkach. Był ładnie opalony na ciemny brąz ale Oli wzrok nie to przykuło. Bezwiednie zaczęła zerkać na olbrzymie wybrzuszenie bokserek wujka i aż się zaczerwieniła znowu gdy pomyślała jak wielkiego musi mieć kutasa. Widziała przecież chuja Maćka i brała go do buzi ale ten był chyba dwa razy większy i zaraz sobie przypomniała jak go czuła na dupce w kabinie ciągnika. Wyobraźnia nastolatki zaczęła działać ze zdwojoną siłą, co dało szybki efekt w postaci mokrej plamy na jej majteczkach w kroczu. „Całe szczęście wujek tego nie widzi” – pomyślała.
– Powiedz mi Olu, czy ty masz chłopaka? – usłyszała w tym samym momencie.
– Miałam wujku ale się rozstaliśmy i teraz jestem wolna – odpowiedziała jak tylko umiała spokojnie.
– A powiedz mi Olu ale tak szczerze, czy uprawiałaś już z nim seks? –  Marek obrócił się na bok i patrzył na leżącą siostrzenicę.
– Oj wujku, strasznie mnie zaskoczyłeś tym pytaniem – Ola spiekła raka – Ale dobrze, odpowiem ci. Robiliśmy wszystko oprócz tego, że wchodził we mnie. Jeszcze nie chciałam a on jak pochlał poszedł z moją koleżanką.
– O to dobra koleżanka – Marek uśmiechnął się do swoich myśli i położył dłoń na jej placach.
– Ona też miała wypite – tłumaczyła przyjaciółkę Ola.
– Wypite i w pitę – zaśmiał się wujek i zaczął dłoń przesuwać po jej pleckach w kierunku skromnych majteczek.
Ola czuła jak za przesuwającą się dłonią wujka postępuje delikatne mrowienie.
– A pamiętasz jak byłaś mała opowiadałem ci bajki o królu, królewnie i o zwierzaku, który się uspokajał tylko jak się pobawił w norce królewny – dłoń wujka wsunęła się pod gumkę majteczek i gładziła jej jędrne pośladki.
– Pamiętam wujku ale wtedy nie za bardzo rozumiałam o co chodziło – odpowiedziała drżącym z coraz większego podniecenia głosikiem.
– No to przyszedł czas żebym ci to wyjaśnił a nawet pokazał na czym sekret tej bajki polegał – środkowy palec wujka na chwilę wsunął się w jej dupkę ale zaraz powędrował dalej i teraz wsuwał się i wysuwał z jej dziewczęcej cipki.
– Ale… Ale… wujku… ja… nieeee… wieeem… – dyszała Ola coraz bardziej podniecona.
– Czego nie wiesz Oleńko – wyjął palec z jej cipki i delikatnie przekulnął dziewczynę na plecy.
– No bo… no bo… ja jeszcze nigdy i nie wiem czy mogę – jęknęła gdy zaczął jedną ręką gładzić jej cycuszki a drugą rozwiązał tasiemkę jej majteczek, która była zawiązana na jej cudownie wystającym biodrze.
– Możesz moja mała, na pewno już możesz – uspokajał i gładząc kępkę pierwszych włosków na jej wzgórku łonowym, znowu wsunął palec w jej bardzo już mokrą cipkę.
– Aaa… aleee… to będzie boleć – jęczała dysząc dziewczynka, czując, że coraz bardziej pragnie tego co miało nastąpić.
– Będę bardzo delikatny i tylko na początku trochę boli – Marek całował teraz jej cycuszki, chwytając ustami różowe brodawki i ssąc je trącał językiem twarde i coraz bardziej wystające sutki. Te ostatnie lekko przygryzał zębami, powodując, że Ola była coraz bardziej podniecona i chętna na ostre ruchanie.
Jej palce wplotły się w Marka włosy i jakby jeszcze dociskała jego głowę gdy całował ją po płaskim brzuszku i wpychał język w pępuszek. Szybko rozwiązał tasiemkę na drugim biodrze Oli i jak lekko uniosła pupę, majteczki znalazły się obok koca. Rozszerzył jej szeroko nogi i po chwili palec w jej cipce zastąpił jego język, który wbił się głęboko i poruszał na boki. Oddech Oli stawał się coraz szybszy a karesy jakich doznawała doprowadzały ją na pogranicze orgazmu. Wujek penetrował jej cipkę językiem a jednocześnie palcami bawił się twardymi sutkami. Dziewczyna coraz bardziej odlatywała i była na granicy utraty świadomości. Po plecach latały dreszczyki, sutki cycuszków drętwiały dziwnie a w brzuszku jakby latało duże stado motylków. Już się nie bała albo nie myślała o tym. Teraz najważniejsze było żeby język wujka był w niej jak najdłużej.
– Aaach… wujkuuuu… – dyszała i coraz szerzej rozrzucała nogi.
Widocznie to zauważył, bo zaczął całować teraz jej do połowy białe włoski na wzgórku łonowym i zaraz potem znowu pępuszek. Za jego ustami i językiem czuła cudowne dreszczyki. Raczej się domyśliła, bo przecież nie widziała, że rozpiął swoje spodnie i zaczął je ściągać, wędrując pocałunkami ku jej jędrnym, małym cycuszkom. Potem pomógł sobie nogą i spodnie razem z majtkami znalazły się obok jego umięśnionych nóg. Rozpiął koszulę i teraz całował jej usta, oczy, czoło a jego biodra lekko się ocierały o jej szeroko rozrzucone uda. Poczuła coś też coś ogromnego na swoim brzuszku i znaczyło to mokry ślad na jej brzuszku, kilka centymetrów nad pępkiem.         – Wujkuuu… Co to takie wielkie jest na moim brzuszku…? – dyszała podniecona.
– Oj, nie wiem czy takie wielkie. Ciocia to bardzo lubi – próbował powiedzieć to spokojnie – Pewno i ty polubisz – dodał wsuwając prawą dłoń między ich brzuchy.
Opierał się na wyprostowanej lewej ręce i kolanach. Uniósł pupę i nagle poczuła jak czymś pociera po jej cipce, jak rozwiera to szczelinkę między jej zewnętrznymi wargami sromowymi i delikatnie muska szparkę jej cipki. Zaczęło to bardzo podniecać dziewczynkę. Straszliwie się bała ale o wiele większa była ciekawość i podniecenie.
– Wujku ja nie wiem… Ja się boję… To takie wielkieeee… – jęczała by po chwili chwycić go za ramiona i unosząc się lekko do góry dyszeć – Taaak… Wujkuuu chcę tego… chcę tam ciebie… chcę całegoooo…
Poczuła jak oparł to coś o jej cipkę i zaczął mocno naciskać. Szerzej wzięła nogi i uniosła kolana do góry. Nagle poczuła ogromny ból jakby ją coś rozrywało. Potężna głowica kutasa Marka wśliznęła się cała do jej cipki a naciągnięte do granic możliwości ścianki ciasnej szparki obejmowały trzon chuja na fałdkach, ściągniętego napletka. Zatrzymał tak przez chwilę a Ola czuła jak ból ustępuje. Myślała, ze to już koniec ale wtedy Marek naparł bardzo mocno a jego kutas wbił się w nią niemal do połowy swojej długości.
– Wujku to boooliii… – krzyknęła głośno, czując inny, piekący ból w sobie.
– Tak. Właśnie zostałaś kobietą – sapnął i znowu pozostał bez ruchu.
Ból znowu ustępował i coraz bardziej czuła jak ją wypełnia tym czymś ogromnym. Lekko cofnął pupę i znowu zaatakował ale już nie tak mocno jak poprzednio. Ola czuła jeszcze pewien dyskomfort ale bardzo ją ciekawiło to, jak głęboko go będzie czuła. Wtedy pchnął bardzo mocno i Ola oprócz bólu poczuła jak jego uda zwarły się z jej pośladkami. Był w niej cały. Znowu na chwilę zatrzymał chuja i kiedy najmniej się tego spodziewała, zaczął unosić pupę i8 opadać gwałtownie a bardzo duży chuj wędrował w niej całą swoją długością. Jeszcze bolało ale coraz mniej. Ból zastępowało zupełnie co innego. Czuła jak robi się gorąca w środku i wreszcie jak naciągnięta pochwa jej cipki, zaczyna pulsować. Jebał ją teraz bardzo mocno, głośno posapując i zmieniając tępo i kąt wchodzenia w jej dziewczęcą pizdeczkę. Przeniosła dłonie na jego mięsiste pośladki i czuła jak unosi je wysoko, by po chwili opaść na jej krocze całym ciężarem.
– Aaach wujkuuu… Taaaak… – jęczała.
A on zachęcony jebał ją coraz mocniej i mocniej. Nagle wyszedł z niej i obrócił , ustawiając na czworaka. Klęknął za nią i wsunął całego chuja. Poczuła go jeszcze głębiej. Już przedtem miała dwa orgazmy ale teraz doszła bardzo szybko. Soczki z jej cipki spływały po udach na koc. Teraz było inaczej. Tamte orgazmy trwały krótko a teraz Ola czuła ogromną euforię cały czas i bardzo pragnęła, żeby wujek jebał ją jak najdłużej. Tak było prawie godzinę. Wreszcie marek wbił w nią całego chuja i poczuła ogromnie mocne uderzenie spermy w naciągnięte dno pochwy swojej dziewczęcej pizdeczki.
– Aaaaj… wujkuuuu… to…. było niesamowite – piszczała i czuła jak pomału wyślizguje się z niej mięknący kutas Marka. Po udach dwoma stróżkami spływała gęsta mieszanka jego spermy i jej soczków, lekko zabarwiona na czerwono krwią z defloracji.
– To ty byłaś cudowna – chwalił dziewczynkę nadal dysząc i leżąc na plecach.
– Czy… czy ja teraz jestem już kobietą? – spytała nieśmiało ciągle zerkając na jego odpoczywającego chuja.
– Tak kochanie – odpowiedział i wytarł swoje krocze w jej majteczki.
– I czy to zawsze będzie tak bolało? – spytała.
– Nie kochanie. Tylko ten pierwszy raz. Teraz śmiało możesz gościć w sobie nawet o wiele większe kutasy.
Ola jakoś sobie nie wyobrażała większego chuja ale o tym miała się przekonać jeszcze w te wakacje.
Wieczorem wujek dał jej tabletkę dzień po i w czasie snu marzyła  o tym, że wujek znowu ją wyruchał a rano jej krocze piżamki było mokre i śliskie.

Odsłony: 936

3.7 3 votes
Article Rating
3.7 3 votes
Article Rating

Autor

Author: Admin
3.7 3 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments