Zgoda w łóżku.

Autorem tego opowiadania jest “Hopkins Nie Anthony”

Przebudziłem się w nocy, w pierwszej chwili próbując złapać trochę świadomości. Idąc do łazienki, przechodząc przez kuchnię, zacząłem odtwarzać fakty z dnia poprzedniego.
Nie były to miłe wspomnienia, gdyż dzień zakończyliśmy kłótnią, w sumie to bez powodu, padło dużo przykrych słów z obu stron, co najgorsze zasnęliśmy naburmuszeni, każde obrócone w przeciwnym kierunku. Żadne z nas nie chciało ustąpić. Stojąc tak przed lustrem, pół śpiący wpatrywałem się w swoje odbicie lustrzane, z poczuciem winy, że to ja powinienem ustąpić. Było lato, ciepłe, nawet gorące, po mej skroni spływał pot.
Postanowiłem się odświeżyć, i mimo iż była 1.30 w nocy wskoczyłem pod prysznic, oblewając swoje ciało letnią, rzekłbym zimną wodą. Po chwili wycierałem się ręcznikiem, każdy cm ciała, gdy wziąłem się za męskość, od razu  oczami wyobraźni zobaczyłem B.  jak się nim bawi z czułością i namiętnością.
Zaczął nabierać na wielkości, już chciałem dać upust swojej żądzy, ale nie.szybko naciągnąłem bokserki, umyłem zęby i udałem się do sypialni.
Moja żona o tej porze roku, miała w zwyczaju sypiać w koszulce, i króciutkich spodenkach.
Położyłem się obok B. oddychała spokojnie, leżała na boku, była odkryta, kołdra leżała obok, a jej wypięta pupa wyglądała cudnie, nieziemski  widok, od razu w moich bokserkach znowu zaczęło się gotować. Przysunąłem się do niej, przytuliłem się do niej, tak że prawą dłonią mogłem głaskać cycuszka, a co najważniejsze obszar poniżej brzucha przysunąłem do jej tyłka, a twardy jak stal kutas, był wciśnięty w jej pupę.
Spała nadal, jednak po jakimś czasie poczułem jakby się zaczęła swoją dupeczką jeszcze bardziej wtulać w moje krocze. Dłoń, która nieprzerwanie masowała jej suteczka, opuściła to miejsce, i powoli, żeby jej nie obudzić, powędrowała między jej pośladki.
Odsunąłem się trochę, żeby mieć większe pole manewru, a moje dwa paluszki wyczuły przyjemne ciepło i wilgoć. Spala dalej, lecz wydało mi się, że westchnęła i zaczęła szybciej oddychać. Byłem tego pewien, jej oddech przyspieszał…
Musiała się obudzić, bo odwróciła głowę w moją stronę, obdarzając mnie soczystym pocałunkiem, po czym szepnęła…
-Kochanie, nie drażnij się już ze mną, i włóż mi, do samego końca…
Jeszcze nie skończyły brzmieć te słowa, a ja już trzymając w dłoni swoją męskość, nakierowywałem go na jej spragnioną muszelkę.
Robiłem to powoli, delikatnie, kiedy ona zdecydowanym ruchem bioder nabiła się na mojego fiuta, i zaczęła operować biodrami, tak że jej pośladki miarowo uderzały w moje podbrzusze, a główka mojego członka dotykała, każdego nerwu jej ciasnej cipeczki, po kilku minutach opadła trochę z sił, więc ja przejąłem inicjatywę.
Położyłem ją na brzuchu, następnie uniosłem jej biodra, tak że opierając się na rękach z pochyloną przednią częścią ciałka, jej kształtna dupeczka uniesiona do góry, lekko wypięta zachęcała, do tego, żeby ją ostro zerżnąć. Ta pozycja nie należała do naszych ulubionych, ale wiedzieliśmy oboje, że teraz właśnie tego chcemy.
Chwyciłem ją za biodra zdecydowanym ruchem, silnymi dłońmi, i po zbliżeniu do bramy raju, na chwilę się zatrzymałem, by trochę się podroczyć. Wsuwałem samą główkę, by po chwili wysunąć, czułem jak jej ciasne wejście pulsuje. Następnie wsunąłem całego fiuta, tak że poczułem (B. Zresztą też), iż  wypełniłem ją w stu procentach.
Zastygłem w bezruchu, i zacząłem naprężać mięśnie swojego członka, który bez ruchu jednak każdym napięciem mięśni, sprawiał, że żona wydawała odgłosy niczym kotka, prężąc przy tym swoją pupcię. Byliśmy bardzo podnieceni, postanowiłem teraz przyspieszyć, mocno trzymając B. za biodra zacząłem nabijać Ją na kutasa, delikatnie co chwilę wymierzając na jej pośladki delikatne klapsy. To było szalone posuwanie, byliśmy coraz głośniej, dźwięki jej głośnego jęczenia przeplatały się z odgłosami uderzeń mego ciała o jej pośladki. To było cudowne.
Oboje byliśmy wniebowzięci, obróciłem ją, położyłem na plecach, rozchyliłem jej nogi złapałem je w kostkach, wszedłem w nią, by po chwili jej piersi kołysały się w rytmie moich pchnięć, Na jej twarzy rysowała się rozkosz, to był najlepszy sposób na pogodzenie, pomyślałem, pochylając się nad nią, całując namiętnie jej usta.
W tym samym momencie objęła me ciało swoimi nogami, zaplotła je mocno, a ja czułem, że jestem w niej coraz głębiej i bliżej rozkoszy.
Po chwili tak połączeni, ustami, ciałami, emocjami , poczułem jak jej ciałem zaczynają miotać konwulsje orgazmu, w tym momencie, wykonałem parę szybszych pchnięć i poczułem jak zalewam ją gorącym nasieniem, jak ją wypełniam, tak łączymy się w ekstazie.
Byliśmy tacy wyczerpani, spełnieni
Że nie wiadomo kiedy zasnęliśmy w tej pozycji, w której zaczęliśmy, czyli na boku, wtuleni w siebie.
To był piękny Happy End.
Budząc się rano  pierwsze słowa, które padły z naszych ust, zresztą prawie jednocześnie ,
Brzmiały ..
Kocham Cię ❤️❤️❤️
Dla żony B 😘❤️

Odsłony: 166

0 0 votes
Article Rating
0 0 votes
Article Rating

Autor

Author: Admin
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments